Rosenior został ogłoszony trenerem Chelsea w czwartek, a seria pięciu meczów bez zwycięstwa została przerwana efektowną wygraną 5:1 w Pucharze Anglii na stadionie Charlton w sobotę. Spotkanie z Arsenalem będzie dla niego pierwszym meczem w roli trenera przeciwko drużynie z Premier League.
"Chciałbym pracować tutaj przez sześć lat lub dłużej. Ale żeby to osiągnąć, trzeba zacząć wygrywać. Dlatego skupiam się na tym, by już teraz wdrażać swoje pomysły na to, jak zespół powinien wyglądać za rok czy dwa" - powiedział Rosenior dziennikarzom w poniedziałek.
"Ale już teraz mam tu zasoby, by wygrywać. Chłopaki trenowali dziś bardzo, bardzo dobrze. W najbliższych dniach podejmiemy decyzję co do składu i podejdziemy do tego meczu ofensywnie".
Mecz Chelsea - Arsenal w środę o 21:00, śledź go z Flashscore!
41-latek podkreślił, że Chelsea przygotowuje się do starcia z Arsenalem od momentu, gdy objął zespół. "Od pierwszego dnia w klubie pracujemy taktycznie pod kątem Arsenalu. Obejrzałem wszystkie ich mecze, przeanalizowałem każdy aspekt ich gry, w tym stałe fragmenty, w których są naprawdę mocni" - dodał.
Arsenal to nie tylko stałe fragmenty
Rosenior zaznaczył jednak, że zagrożenie ze strony lidera Premier League, Arsenalu, wykracza daleko poza stałe fragmenty gry.
"Nie wiem, kto nazywa ich Set Piece FC. Ja na pewno nie. To zespół, który świetnie radzi sobie bez piłki i mają bardzo, bardzo jasną wizję tego, jak chcą grać z piłką" - powiedział.
"Poza tym są bardzo dobrze zorganizowani i mają znakomite wykonanie stałych fragmentów. Właśnie tacy powinniśmy być my, jeśli chcemy odnosić sukcesy".
Szkoleniowiec podkreślił, że nie odczuwa dodatkowej presji przed tak ważnym meczem na początku swojej pracy.
"Jestem zadowolony z procesu, w jakim pracujemy jako sztab i który realizują zawodnicy. Nie robię z tego większego wydarzenia niż to, że to po prostu kolejny mecz, który musimy wygrać – i tak właśnie na to patrzę" - stwierdził.
