Raheem Sterling został sprowadzony przez Feyenoord prowadzony przez Robina van Persiego na początku lutego, zaledwie kilka tygodni po odejściu z Chelsea. Po uzyskaniu pozwolenia na pracę pod koniec ubiegłego tygodnia, Sterling otrzymał szansę debiutu w niedzielne popołudnie – był to jego pierwszy występ od 25 maja 2025 roku.
82-krotny reprezentant Anglii trenował w Belgii, czekając na zatwierdzenie pozwolenia na pracę, a jego koledzy z drużyny wspierali go w powrocie do pełnej dyspozycji.
"To było świetne wejście" - powiedział Sterling w pomeczowym wywiadzie dla ESPN. "Myślę, że wyjazd do Belgii był bardzo udany, pozwolił mi zintegrować się z chłopakami, poznać drużynę i dowiedzieć się, jacy są. Naprawdę dobrze się bawiłem".
Debiut Sterlinga trwał 30 minut, bo pojawił się na boisku po godzinie gry i tyle był w stanie zagrać: "Nie grałem przez pewien czas. Starałem się utrzymać formę. Od niedawna trenuję z zespołem, więc wszystko odbywa się krok po kroku, budując formę meczową".
Brak kontaktu z Tuchelem
Niedzielne zwycięstwo 2:1 nad Telstar było pierwszym meczem Sterlinga dla klubu spoza Anglii, gdzie rozegrał 396 spotkań Premier League w barwach Liverpoolu, Manchester City, Chelsea i Arsenalu. Feyenoord powiększył przewagę nad goniącymi NEC i Ajaksem do pięciu punktów, umacniając swoją pozycję w walce o drugą przepustkę do Ligi Mistrzów z Eredivisie.
"To było dobre uczucie. Dobrze jest rozpocząć pierwszy mecz od zwycięstwa, myślę, że to najważniejsze dla celów, które realizujemy. To był udany debiut" - powiedział Sterling.

Skrzydłowy nie chciał porównywać Premier League z Eredivisie, skupiając się na tym, po co przyjechał do Holandii: "Jestem tutaj po nowe doświadczenie, nowe wyzwanie. Mamy kilku wyjątkowych zawodników, bardzo utalentowanych chłopaków. Teraz najważniejsze jest utrzymanie regularności i osiągnięcie naszych celów".
Do rozpoczęcia Mistrzostw Świata FIFA zostały mniej niż cztery miesiące, więc dobra seria w Feyenoordzie może zapewnić Sterlingowi miejsce w ostatecznym składzie Anglii Thomasa Tuchela.
"Nie rozmawiałem z nim" - powiedział Sterling. "Najważniejsze to po prostu grać w piłkę".
