Miura znany jest także jako "King Kazu". W grudniu uzgodnił warunki wypożyczenia do wspomnianego trzecioligowego klubu, otwierając sobie tym samym drogę do 41. profesjonalnego sezonu. Po raz pierwszy od 2021 roku wraca więc do rozgrywek pod egidą J-League, która zarządza trzema najwyższymi ligami zawodowego futbolu w Japonii.
"Moja pasja rośnie wraz z każdym kolejnym rokiem kariery. W tym roku skończę 59 lat i czuję, że ta pasja jest coraz silniejsza. Gdy grałem w czwartej lidze, miałem wrażenie, że nie wrócę już do J-League, jeśli mój zespół nie awansuje. Jednak gdy otrzymałem propozycję od Fukushimy, pragnienie ponownej gry w J-League stało się jeszcze silniejsze" - powiedział Miura dziennikarzom w Tokio.
Karierę zawodową rozpoczął w brazylijskim klubie Santos w 1986 roku, występował także w kilku krajach Europy – we Włoszech (Genoa), Chorwacji (Dinamo Zagrzeb) i Portugalii (Oliveirense). W poprzednim sezonie rozegrał osiem spotkań w barwach czwartoligowego Atletico Suzuka, nie zdobył żadnej bramki, a drużyna spadła następnie do lig regionalnych Japonii.
"Moje oczekiwania są co roku takie same – chcę być na boisku jak najdłużej, nawet jeśli to tylko minuta czy sekunda więcej. Nic innego się dla mnie nie liczy. Trudno to wyrazić liczbami, ale bardzo chciałbym strzelać gole lub notować asysty. Jeśli to najbardziej pomoże drużynie, całkowicie poświęcę się tej roli" - zadeklarował.
Miura od debiutu w 1990 roku zdobył dla reprezentacji Japonii 55 bramek w 89 meczach, jednak został skreślony z drużyny przed pierwszym występem reprezentacji Japonii na Mistrzostwach Świata w 1998 roku. Karierę w barwach narodowych zakończył w 2000 roku.
