Frenkie de Jong nie miał pretensji po unieważnieniu jego trafienia z powodu ofsajdu. "Jeśli był spalony, to był spalony. Nie ma o czym dyskutować. Sam nie widziałem tej sytuacji. Powiedziano nam, że go nie było. Potem rozmawiałem o tym z sędzią technicznym. W zeszłym roku tutaj wydarzyło się dokładnie to samo".
Mimo to postanowił skrytykować zachowanie Jesusa Gila Manzano przed kamerami Movistar. "Chcę powiedzieć, że z tym sędzią nie da się nawet porozmawiać. Jestem kapitanem i tego nie rozumiem. Patrzy na mnie z miną typu 'Jestem lepszy od ciebie'. To frustrujące. Nie można się tak zachowywać".
"Zmarnowaliśmy wiele okazji"
Odnosząc się do samego meczu, powiedział: "Zmarnowaliśmy wiele okazji. To najbardziej rozczarowujące. Pod koniec spotkania, w doliczonym czasie, mówiłem mu, żeby pilnował czasu. Rywale zwlekali minutę przy wznowieniu gry. Wznowienie od bramki... to normalne, że tak robią. A on nie doliczył nawet 10 sekund. To dla mnie absurd. Powiedziałem mu to i dostałem kartkę".
Śledź na bieżąco wszystko, co robi twój ulubiony zawodnik. Dodaj go do ulubionych w aplikacji, korzystając z tego linku w aplikacji.
