Spotkanie rozgrywane na Camp Nou było zapowiadane jako pojedynek Vedata Muriqiego z Robertem Lewandowskim. Napastnik drużyny gości podszedł do tego z humorem, ale jednocześnie podziękował za takie porównanie.
"Niewielu napastników może konkurować z Lewym... Ja nie należę do tej grupy, ale dziękuję" - napisał zawodnik z Kosowa.
Mimo wszystko Kosowianin poczuł się zmotywowany i od początku starcia stwarzał zagrożenie w ofensywie. W 17. minucie miał doskonałą szansę na otwarcie wyniku spotkania, jednak minął się z piłką w polu karnym. Po drugiej stronie boiska potężny strzał z dystansu oddał Marcus Rashford, ale Anglik minimalnie chybił.
Tuż przed upływem pół godziny gry swoją klasę potwierdził za to Lewandowski. Polak znów był we właściwym miejscu i we właściwym czasie, kiedy po małym zamieszaniu w szesnastce umieścił futbolówkę w siatce uderzeniem z bliskiej odległości, zdobywając tym samym swoją 10. bramkę w tym sezonie LaLiga. Jeszcze przed przerwą doskonałą okazję zmarnował Lamine Yamal, który nie zdołał wykorzystać podania od Julesa Kounde po strzale Rashforda z rzutu wolnego zatrzymanego przez Leo Romana.
Po zmianie stron na boisku istnieli już praktycznie tylko gospodarze. Dominacja w posiadaniu piłki długo jednak nie przekładała się na zdobycze bramkowe, gdyż defensywa z bramkarzem stawiała skuteczny opór. W końcu jednak zdeterminowany po wcześniejszej wpadce Yamal fantastycznym strzałem z dystansu przełamał obronę "Els Barralets" i także strzelił swojego 10. gola w ligowych rozgrywkach.
W końcówce meczu Joan Garcia popisał się jeszcze wspaniałą interwencję po strzale Antonio Sancheza, a wynik po fantastycznej solowej akcji i minięciu kilku obrońców ustalił Marc Bernal. Barcelona dzięki wygranej umocniła się na czele tabeli LaLiga, z kolei drużyna Jagoby Arrasate ma tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową.

