Śledź Barcelonę na Flashscore
"Potrzebujemy liderów na boisku". Przed starciem z Levante, Hansi Flick zwrócił uwagę na kilka problemów, które doprowadziły do dwóch ostatnich porażek Barcelony. Po powrocie na szczyt tabeli po zwycięstwie 3:0 pojawiła się statystyka, która wyróżnia go jako głównego lidera Blaugrany.
Niemiecki szkoleniowiec zakończył 44 z 63 kolejek LaLiga na pierwszym miejscu w klasyfikacji. To bardzo znaczący wynik, zwłaszcza w porównaniu z innymi trenerami z ostatnich lat. Były trener Bayernu Monachium utrzymywał się na szczycie przez 69,8% kolejek, co daje mu przewagę nad Pepem Guardiolą i Luisem Enrique.
Trener Manchesteru City prowadził w 87 z 152 meczów ligowych rozegranych w Hiszpanii, co daje 57,2%. Obecny szkoleniowiec PSG był na czele w 55 z 114 kolejek, osiągając prawie połowę (48,2%).
Choć Flick pracuje w Barcelonie dopiero od półtora roku, jego wysoki procent jest godny uwagi. Dzięki temu zajmuje obecnie drugą pozycję, a jego wynik będzie trudny do pobicia w najbliższej przyszłości: Ernesto Valverde prowadził w 80 z 95 kolejek, osiągając imponujące 84,2%.
Inni trenerzy, którzy mieli dłuższą karierę na Camp Nou, nie przekroczyli 50%, jak Frank Rijkaard, który uzyskał 44,7%, czy Louis Van Gaal, z nieco niższym wynikiem (43,6%).
W ujęciu absolutnym Hansi Flick jest już dziewiątym trenerem Barcelony z największą liczbą kolejek na prowadzeniu. W tym zestawieniu trudno będzie mu awansować; najbliżej przed nim jest Luis Enrique, który prowadził klub przez 55 kolejek. Van Gaal był na szczycie przez 58, a Cruyff przez 59. Na czele pozostaje Pep Guardiola z 87. Rijkaard z 85 i Valverde z 80 uzupełniają podium.
W obliczu niestabilności Barcelony i Realu Madryt oraz zaledwie jednego punktu różnicy między nimi, Flickowi będzie trudno awansować w tym sezonie, ale jeśli zostanie w klubie przynajmniej jeszcze przez jeden sezon, może dalej wyróżniać się w tym rankingu.
