Bale, obecnie mający 36 lat, coraz swobodniej wypowiada się publicznie na temat swojej kariery. Zawsze podkreśla, jak ważny był dla niego okres pełen sukcesów w Realu Madryt.
Nie było inaczej podczas wspomnianego podcastu. Bale szczegółowo opisał, co oznacza bycie trenerem drużyny "Królewskich" – temat bardzo aktualny w hiszpańskim klubie.
W odpowiedzi na pytanie o krótką kadencję Xabiego Alonso na ławce Realu Madryt, Bale powiedział: "Nie zdziwiło mnie, że zwolnili Xabiego. W Realu Madryt, jeśli przesadzasz, piłkarze nie chcą... wystarczy być dobrym trenerem, nie trzeba być wybitnym strategiem".
Oczywiście, Bale odniósł się także do współpracy z Ancelottim i Zidane’em: "Zidane czy Ancelotti? Zidane cieszył się ogromnym szacunkiem ze względu na swoją karierę piłkarską. Zarządzanie Carlo było najlepsze. Nawet jeśli nie grałeś, sprawiał, że czułeś się jego najlepszym przyjacielem. Potrafił utrzymać wszystkich w dobrym nastroju i zmotywowanych do maksymalnego wysiłku. Już wcześniej mówiłem: w Realu nie chodzi o bycie trenerem, tylko o umiejętność radzenia sobie z piłkarzami. Oczywiście są elementy taktyczne, ale nie trzeba ich robić aż tyle", stwierdził.
"Ancelotti był jak najlepszy przyjaciel. Miał jednak inną stronę: jeśli nie trenowałeś dobrze, potrafił być bardzo wymagający. Dotyczyło to każdego", dodał o Włochu, którego uznał za najlepszego trenera, z jakim pracował.
Na koniec szczegółowo opisał metody Zidane’a: "Nie skupiał się na taktyce, robiliśmy tylko minimum: trening, utrzymanie piłki, strzały i to wszystko. Piętnaście minut taktyki defensywnej. Ale zdobył szacunek dzięki temu, kim był jako piłkarz. Brał udział w treningach, czasem nawet zostawiał mnie poza składem", podsumował.
