Gordon dołączył do mistrzów LaLigi przed Mistrzostwami Świata FIFA 2026, wcześniej zdradzając, że gra dla katalońskiego giganta była jego marzeniem od zawsze.
W sezonie 2026/27 zanotował dotąd cztery asysty, a po odejściu Roberta Lewandowskiego i Ferrana Torresa oraz przesunięciu Raphinhi do środka Gordon wywalczył sobie miejsce na lewym skrzydle u Hansiego Flicka.
Były skrzydłowy Evertonu wraca do Barcy po dwóch tygodniach spędzonych z reprezentacją Anglii. Z niecierpliwością czeka na ponowną współpracę z Pedrim w meczu z Getafe 10 października.
"To, co Barca dla mnie oznacza, to dążenie do tego, by rywal jak najrzadziej był przy piłce. Teraz mamy też więcej agresji. Dobrze się przystosowałem, ponieważ to bardzo podobny styl gry do tego, który prezentowało Newcastle. Główna różnica w porównaniu z Premier League tkwi w intensywności. W LaLidze wszystko jest bardziej przemyślane i oparte na kontroli oraz posiadaniu piłki. W trakcie kariery wykonałem wiele ruchów, których nikt nie dostrzegał, ale teraz widzi je Pedri.Chcę zdobyć każde trofeum, a mamy kadrę, która pozwala to osiągnąć” - zaznaczył Gordon.
