Portugalczyk jest zawodnikiem Al Hilal z Arabii Saudyjskiej, ale w tym sezonie nie zagrał ani razu z powodu przekroczenia limitu obcokrajowców. Dlatego prawy obrońca jest atrakcyjną opcją dla europejskich klubów, które chcą się wzmocnić w styczniu.
Według doniesień z Włoch, największe zainteresowanie Joao Cancelo wykazuje Inter Mediolan, choć jego pensja, wynosząca 15 milionów euro rocznie, z czego do wypłaty pozostała połowa, jest zaporowa dla nerazzurrich. Dlatego Inter zamierza pokryć maksymalnie 50% tej kwoty, czyli 3,5 miliona euro. Taką sumę mógłby sobie pozwolić także Barça, jeśli wykorzysta 40% pensji Christensena, który z powodu kontuzji kolana nie zagra przez kilka miesięcy, oraz znajdzie nowy klub dla Ter Stegena.
Dzięki takim oszczędnościom Barcelona mogłaby pozwolić sobie na sprowadzenie Cancelo. W takim przypadku Koundé mógłby wrócić do gry w środku obrony, czyli na swojej nominalnej pozycji, zanim Hansi Flick przekonał Francuza do gry na boku, gdzie prezentował się znakomicie.
Obecnie, czekając na to, w jakiej kondycji psychicznej będzie Ronald Araújo po swoim duchowym odosobnieniu mającym poprawić jego zdrowie psychiczne, trener Barcelony ma do dyspozycji jedynie Erica Garcíę i Pau Cubarsíego, a także przestawionego na nową pozycję Gerarda Martína.
