Od 10 do 13 kwietnia, podczas weekendu, fani będą mogli przenieść się w czasie. W ramach 31. kolejki LaLiga oraz 35. kolejki drugiej ligi, zdecydowana większość drużyn wystąpi w strojach nawiązujących do swojej chwalebnej przeszłości. Nie chodzi tylko o ubrania piłkarzy – retro wygląd otrzyma także telewizyjna grafika, piłka meczowa oraz stroje sędziów. Łącznie do akcji dołączy 38 z 42 profesjonalnych klubów.
Paradoksalnie, najbardziej znane zespoły nie wezmą udziału w akcji. Real Madryt nie przystąpił do inicjatywy, ponieważ od dłuższego czasu pozostaje w konflikcie z władzami ligi. Barcelona, Getafe oraz Rayo Vallecano napotkały natomiast problemy produkcyjne u swoich dostawców. Kataloński gigant zaprezentuje swoje retro zestawy dopiero w przyszłym sezonie, choć obecnie weźmie udział przynajmniej w kampanii marketingowej.
Władze ligi liczą na globalny zasięg tej akcji. "Gdy po raz pierwszy zobaczyłem te koszulki, pomyślałem, że to będzie hit. Są niesamowite" - nie krył entuzjazmu dyrektor biura klubów LaLiga Jaime Blanco w rozmowie z dziennikiem AS. "Dzięki temu dotrzemy do starszych pokoleń, młodych fanów oraz osób, które nie śledzą piłki, ale cenią styl. Spójrzcie na NBA – ich koszulki noszą nawet ludzie, którzy nie widzieli żadnego meczu" - wyjaśnił.
Nowe zestawy zostaną oficjalnie zaprezentowane 19 marca na wybiegu podczas Madrid Fashion Week. Oprócz nostalgii, chodzi także o ciekawy biznes. Kluby zamówiły dziesiątki tysięcy tych specjalnych trykotów, a przewiduje się, że akcja wygeneruje przychody przekraczające sześć milionów euro.
