Spotkanie Estadio Municipal de Montilivi rozpoczęło się zgodnie z przewidywaniami, od ataków gości. Zawodnicy Hansiego Flicka ze sporą łatwością przedostawali się w okolice szesnastki rywali, a szansę już na początku miał Lamine Yamal. Hiszpan strzelił jednak tuż obok słupka.
Wkrótce przy swojej próbie precyzji nie zachował też Raphinha, a kolejne uderzenie Yamala trafiło w ręce Paulo Gazzanigi. Refleksem po drugiej stronie boiska popisał się także Joan Garcia, zatrzymując strzał Vladyslava Vanata. Gospodarze zaczęli także odważniej ruszać do ofensywy, głównie po dynamicznych kontratakach, lecz brakowało im dokładności.
Przed przerwą fanów znów mieli szansę uradować Raphinha oraz Yamal, jednak obaj okazali się wielkimi pechowcami. Najpierw Brazylijczyk trafił w prawy słupek, a chwilę później w tę samą część bramki strzelił Hiszpan, marnując rzut karny podyktowany po faulu Daleya Blinda na Danim Olmo.
Złoty rezerwowy
Niemoc graczom Blaugrany udało się przełamać po godzinie gry. Wówczas dokładne dośrodkowanie Julesa Kounde wykorzystał Pau Cubarsi, strzelając pierwszego gola w tym sezonie LaLiga. Wydawało się, że goście pójdą za ciosem, ale niespodziewanie błyskawicznie do wyrównania doprowadził Thomas Lemar, dla którego było to z kolei drugie ligowe trafienie.
Mimo przewagi Duma Katalonii miała problemy ze skutecznością, dlatego szkoleniowiec postanowił dokonać zmian, posyłając na murawę także Roberta Lewandowskiego. Jednak goście zamiast strzelić gola, sami go stracili! W 87. minucie Joel Roca wystawił piłkę rezerwowemu Franowi Beltranowi, który pewnym strzałem pokonał bramkarza Blaugrany. Wściekły w tej sytuacji był Flick, który zwracał uwagę, że nadepnięty w tej akcji został Kounde. Sędzia nie otrzymał jednak sygnału od arbitrów VAR i podtrzymał decyzję o golu dla gospodarzy.
Zawodnicy Barcelony zerwali się do dalszych ataków, a doskonałą szansę zmarnował Ronald Araujo, myląc się z kilku metrów. Z obrońcami Girony walczył także Lewandowski, ale Polak był bezradny.

Mimo aż siedmiu doliczonych minut i kolejnych szans goście nie zdołali już trafić do siatki, a tuż przed końcem po kontrataku obok słupka piłkę posłał Roca, który nie dokończył meczu z powodu czerwonej kartki. Sensacyjny wynik nie uległ już zmianie, co oznacza czwartą porażkę Barcelony w tym sezonie oraz utrzymanie pierwszego miejsca w tabeli przez Real Madryt.
