Xavi oskarża Laportę o uniemożliwienie powrotu Messiego do Barcelony. "Leo był gotowy"

Xavi oskarża Joana Laportę o uniemożliwienie powrotu Lionela Messiego do Barcelony
Xavi oskarża Joana Laportę o uniemożliwienie powrotu Lionela Messiego do BarcelonySPAIN DPPI / SPAINDPPI / DPPI VIA AFP

W wywiadzie dla La Vanguardia Xavi rozlicza się z Joanem Laportą, który obecnie ubiega się o reelekcję na stanowisko prezesa FC Barcelona. Dawna legenda Blaugrany, wspierająca opozycyjnego kandydata Víctora Fonta, szczególnie poruszyła temat powrotu Lionela Messiego, twierdząc, że ustępujący prezes katalońskiego klubu zablokował jego powrót latem sezonu 2023-2024.

"Leo był gotowy podpisać kontrakt. W styczniu 2023 roku, po zdobyciu mistrzostwa świata, skontaktowaliśmy się i powiedział mi, że chce wrócić. Już widziałem go w drużynie. Rozmawialiśmy do marca i powiedziałem mu: 'Kiedy dasz mi zielone światło, przekazuję to prezesowi, bo piłkarsko jestem przekonany', opowiada.

"Co się wtedy stało? Prezes zaczął negocjować kontrakt z ojcem Leo, mieliśmy zgodę LaLiga, ale to prezes wszystko przekreślił. Laporta powiedział mi dosłownie, że jeśli Leo wróci, wypowie mu 'wojnę' i nie może sobie na to pozwolić", zapewnia Xavi.

Lionel Messi przestał "odpowiadać na telefony" Xaviego, ponieważ "powiedziano mu, że to niemożliwe". "Podkreślałem, że rozmawialiśmy z Leo przez pięć miesięcy, wszystko było dogadane, piłkarsko nie było żadnych wątpliwości, finansowo mieliśmy grać na Montjuïc, planowaliśmy zrobić 'Last Dance' jak Jordan... Wszystko było przygotowane", podsumowuje były trener FC Barcelona.

Powrotu do Barcelony nie przewiduje, ostro krytykuje Laportę

Xavi zapewnia, że utrzymuje "dobrą relację" z Leo Messim. Zapytany, czy rozmawiają o wyborach, odpowiedział, że to "prywatne rozmowy i, biorąc pod uwagę Leo oraz wiedząc, jaki może mieć wpływ, wolę nic nie mówić, ale myślę, że wszyscy wiedzą, co on myśli, prawda?".

Odnosząc się do swojego poparcia dla Víctora Fonta, Xavi zaprzecza, by miało to związek z ewentualnym powrotem do Barcelony. "Na ten moment sądzę, że już nigdy nie wrócę do Barcelony. Swoją rolę jako piłkarz i trener już wypełniłem".

W kwestii Joana Laporty Xavi wyjaśnia, jak ich relacja, którą określał jako "bardzo dobrą", uległa pogorszeniu. "Tak naprawdę podpisałem kontrakt z Barceloną dzięki niemu, ale ostatecznie mnie odsunął. Dlaczego? Odsuwa mnie jako trenera, nie mówiąc prawdy, pod wpływem osoby, która według mnie jest ponad prezesem, Alejandro Echevarríi. To znaczy, to Alejandro mnie zwalnia jako trenera".

Opowiada też swoją wersję odejścia z Barcelony. "W styczniu ostatniego sezonu jako trener powiedziałem im, że od czerwca nie będę kontynuował pracy, dla dobra klubu i swojego. Od tego momentu drużyna zaczęła wygrywać, a oni przez dwa-trzy miesiące, aż do porażki w Lidze Mistrzów z PSG i w lidze z Realem Madryt, ciągle przekonywali mnie, żebym został, próbowali mnie namówić.

Właściwie zorganizowałem spotkanie twarzą w twarz z Alejandro Echevarríą, bo wiedziałem, że to on decyduje o wszystkim. Zapytałem go, jak widzi sytuację, mówię: 'Mam wątpliwości, bo proszą mnie o pozostanie, ale nie jestem przekonany'. On odpowiada, że tak, że przygotowują kolejny sezon, planują, prezes jest zdecydowany...

Później przychodzi eliminacja z PSG... Wtedy Alejandro dzwoni do mnie. Pamiętam, bo wracałem z dziećmi ze szkoły. Mówi, że musimy się spotkać, że odbyła się rada dyrektorów i większość nie widzi mojej dalszej pracy w klubie. Alejandro prosi, żebym przyszedł do ośrodka sportowego, a ja odpowiadam, że nie ma problemu, już powiedziałem, że odchodzę i nie muszę zostawać".

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen