Lech Poznań wymęczył zwycięstwo z KuPS i przypieczętował awans do 1/8 finału LK

Lecha Poznań wymęczył zwycięstwo z KuPS i przypieczętował awans do 1/8 finału LK
Lecha Poznań wymęczył zwycięstwo z KuPS i przypieczętował awans do 1/8 finału LKPressFocus / ddp USA / Profimedia

Piłkarze Lecha Poznań pokonali fiński zespół KuPS Kuopio 1:0 (0:0) w rewanżowym meczu barażowym o awans do 1/8 finału Ligi Konferencji. Pierwsze spotkanie mistrz Polski wygrał 2:0 i zakwalifikował się do następnej rundy.

Po przeciętnym i dość jednostronnym widowisku Poznaniacy przypieczętowali awans do najlepszej „16” rozgrywek. W 1/8 finału Lech zmierzy się z Rayo Vallecano lub Szachtarem Donieck; losowanie odbędzie się w piątek w Nyonie.

Trener „Kolejorza” Niels Frederiksen dokonał kilku korekt w składzie w porównaniu do ostatniego meczu ligowego w Kielcach, lecz nie zamierzał dać swoim kluczowym graczom „wolnego”. Od pierwszej minuty na boisku pojawili się m.in. Mikael Ishak, Pablo Rodriguez, Michał Gurgul czy Antoni Kozubal.

Po kilku chaotycznych minutach, lechici uporządkowali grę i szybko przejęli inicjatywę. Finowie zostali zepchnięci do głębokiej obrony, ale w destrukcji radzili sobie całkiem nieźle. Poznaniacy z kolei dobrze radzili sobie do pola karnego, ale potem zabrakło dobrych rozwiązań, dokładności w podaniach, rzadko też próbowali strzelać z dystansu.

Mijały minuty, a sytuacji bramkowych wciąż było jak na lekarstwo. Goście od czasu do czasu pojawiali się na połowie przeciwnika, ale podobnie jak lechici, mieli duże problemy z finalizacją swoich akcji. W poznańskim zespole bardzo aktywny był Luis Palma, ale Honduranin był mało precyzyjny w swoich zagraniach, a przecież kilka miesięcy temu nie tylko wpisywał się na listę strzelców, ale także otwierał swoim partnerom drogę do bramki.

Nie tylko Palma zawodził, Taofeek Ismaheel potrafił uciec rywalom, wygrać pojedynek jeden na jeden, lecz niewiele z tego wynikało. Z kolei Ishak był mało widoczny i mocno pilnowany przez obrońców KuPS.

Po przerwie obraz gry się nie zmienił, ale Lech zaczął stwarzać większe zagrożenie pod bramką Johannesa Kreidla. Najpierw Palma trafił w boczną siatkę, potem Ishak w doskonałej sytuacji posłał piłkę w trybuny. Kapitan „Kolejorza” spotkania z Finami nie zaliczy do udanych, bo krótko przed zejściem z boiska źle przyjął piłkę po dobrym podaniu Ismaheela.

Defensywa mistrza Finlandii w końcu „pękła” w 65. minucie. Gurgul przejął piłkę na połowie przeciwnika, Palma piętą dograł do Pablo Rodrigueza, który zostawił obrońców KuPS za plecami i pewnie pokonał Kreidla.

Momentum
MomentumOpta by Stats Perform

Lech nie forsował tempa, które i tak nie było imponujące w tym meczu i nie był za bardzo zdeterminowany, by podwyższyć wynik. W końcówce odważniej zaatakowali goście i poznańska defensywa musiała momentami mocno pracować, by zachować czyste konto. Najlepszej szansy nie wykorzystał Niilo Kujasalo, który z linii pola karnego posłał piłkę obok słupka.

W doliczonym czasie gry Poznaniacy mieli jeszcze dwie okazje na podwyższenie wyniku. Najpierw Gholizadeh „wjechał” w pole karne i zagrał wzdłuż linii bramkowej, ale piłka minęła jego trzech kolegów. Potem Gisli Thordarson zabawił się w dryblera, mijał rywali niczym tyczki, ale nie zdołał nawet oddać strzału.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen