Trener Fiorentiny: "Kiedy jest okazja, musimy pokazać, jaką nosimy koszulkę"

Piłkarska LK - trener Fiorentiny: musimy być skoncentrowani
Piłkarska LK - trener Fiorentiny: musimy być skoncentrowaniČTK / imago sportfotodienst / Fot. Maciej Gilewski / 058sport.pl / Profimedia

Trener Fiorentiny Paolo Vanoli uważa, że o ile awans do 1/8 finału Ligi Konferencji rozstrzygnie się w dwumeczu, to jego zespół w czwartkowym starciu z Jagiellonią w Białymstoku musi być skoncentrowany i świadomy warunków, w jakich będzie grał. Goście przylecieli bez kilku swoich gwiazd.

Zespół z Florencji to finalista Ligi Konferencji w 2023 i 2024 roku, który w końcu chce zdobyć europejskie trofeum. W ubiegłym dotarł do półfinału. Jagiellonia w ubiegłym sezonie zakończyła rywalizację w LK na ćwierćfinale.

"Dla mnie każdy mecz jest specjalną motywacją. Należy mieć taką mentalność, że mecze trzeba wygrywać. Jutrzejszy jest rywalizacją w Lidze Konferencji, jest meczem ważnym" - mówił w środę wieczorem na konferencji prasowej trener Vanoli.

Zwracał uwagę, że jest to faza play off, którą absolutnie trzeba wygrać, by przejść dalej. "Wiemy, że rozstrzygnie się to w dwumeczu, a nie w jednym, musimy być skoncentrowani w czwartkowym spotkaniu, które może być trudne" - powiedział Vanoli. Jego zespół odpadł już z Pucharu Włoch, a w Serie A musi walczyć o utrzymanie, więc z obecnej kampanii LK trzeba wycisnąć jak najwięcej.

Zwracał uwagę, że to spotkanie na wyjeździe, do tego w trudnych warunkach atmosferycznych, które mają też wpływ na stan boiska w Białymstoku. W regionie jest mroźno, w czwartek w porze meczu na Podlasiu ma być nawet blisko 10 stopni mrozu.

"Nie chcę, żeby to było nasze alibi, ale żeby dało nam taką trzeźwość, byśmy wiedzieli, że należy stawić temu czoła. Jest to bardzo ważny egzamin dla nas z drużyną, która prowadzi w polskiej ekstraklasie. Musimy być cały czas skoncentrowani" - podkreślał Vanoli.

Sytuacja Fiorentiny w tabeli Serie A
Sytuacja Fiorentiny w tabeli Serie AFlashscore

Przyznał, że nie da się zapomnieć o sytuacji jego zespołu w Serie A. Fiorentina jest w strefie spadkowej, ale po fatalnym początku sezonu spisuje się coraz lepiej. Z ośmiu ostatnich meczów ligowych przegrała tylko dwa, a w minionej kolejce pokonała na wyjeździe rewelację sezonu Como 2:1.

Przez włoskich dziennikarzy pytany był o absencję kilku kluczowych graczy, bo w kadrze na mecz w Białymstoku nie ma m.in. bramkarza Davida de Gei, obrońcy Dodo czy napastnika Moise Keana. "Myślę, że każdy, kto jest częścią Fiorentiny musi czuć odpowiedzialność. Kiedy jest okazja, musimy pokazać, jaką nosimy koszulkę. Ten mecz może oczywiście pójść w różny sposób. Myślę, że piłkarze, którzy zagrają tutaj, mają naprawdę dużą wartość" - mówił trener Fiorentiny. "Dla mnie nie ma żadnej ławki rezerwowych, wszyscy są ważni" - zapewniał.

Odnosząc się do swoich wyborów kadrowych i absencji kilku ważnych piłkarzy przyznał np. że Kean ma problem zdrowotne, a jego drużynę czeka w poniedziałek ważny mecz z Pisą. Choć wygrana z beniaminkiem powinna być formalnością dla tak dużej marki, to mówimy o sąsiadach ze strefy spadkowej.

Vanoli zauważył, że szkoleniowiec Jagiellonii Adrian Siemieniec w swoich wypowiedziach okazuje jego drużynie wiele szacunku. W rewanżu przypomniał włoskim dziennikarzom, że Białostoczanie są obecnie liderem Ekstraklasy. "Liga Konferencji daje ci możliwość wzrostu, nie możemy tego nie doceniać. Również Jagiellonia pokazała drogę, którą przeszła przez europejskie boiska" - dodał.

Początek meczu Jagiellonia - Fiorentina w czwartek o godz. 21:00. Rewanż we Florencji odbędzie się 26 lutego o 18:45.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen