W piątek Szachtar Donieck rozegrał na Arenie Lwów mecz ligowy z NK Weres Równe. Po zwycięstwie 1:0 trener Arda Turan rozmawiał nie tylko o spotkaniu, ale też o losowaniu Ligi Konferencji, które skojarzyło Szachtara z Lechem Poznań.
Ukraiński klub pierwszy mecz rozegra 12 marca w Poznaniu (18:45), a rewanż zaplanowano tydzień później w Krakowie (21:00). Szachtar przyciągał już spore widownie na stadion przy Reymonta, jednak w starciu z innym polskim klubem – Legią Warszawa – goście mogli liczyć na bardzo głośne wsparcie.
Dlatego Arda Turan zasugerował przeniesienie spotkania rewanżowego do innego kraju. "Zapytałem Darijo Srnę, czy byłoby to możliwe, żeby UEFA wyraziła zgodę na zmianę miejsca rozegrania meczu. Powiem szczerze, że nie chciałbym rozgrywać dwóch meczów, w tym nominalnego u siebie, w Polsce z polską drużyną. Gdyby było to technicznie wykonalne, to chcielibyśmy zagrać na stadionie Göztepe w Izmirze" – powiedział Turek.
Jego wypowiedź wywołała w Polsce spore poruszenie, jednak ma charakter życzeniowy. Szachtar nie zgłosił do UEFA wniosku o zmianę stadionu, a dystrybucja biletów na mecz w Krakowie trwa. Zresztą, zmiana areny meczu z tak krótkim wyprzedzeniem nie byłaby możliwa bez wyjątkowo istotnej przyczyny, a Szachtar brał pod uwagę ryzyko starcia z polskimi rywalami, gdy decydował się na korzystanie ze stadionu w Krakowie.
Jarosław Królewski i Peter Moore, udziałowcy Wisły Kraków, już zaprosili kibiców Lecha na stadion przy Reymonta. Mimo animozji między klubami przedstawiciele Wisły zapewniają, że fani z Poznania są mile widziani po północnej stronie Błoń.
