Lwy mogą trafić na hiszpański zespół lub norweskie Bodo/Glimt, natomiast Real Madryt może w losowaniu w piątek trafić na Sporting lub Manchester City.
Teoretycznie starcie z Citizens będzie dla Los Blancos trudniejsze, co doskonale wie Courtois, choć w subtelny sposób dał do zrozumienia, że wolałby zmierzyć się z dwukrotnym mistrzem Portugalii.
"Manchester City? Tak, pewnie się z nimi spotkamy. Od dawna nie grałem przeciwko Sportingowi, mają piękny stadion. Mam nadzieję, że uda się to zmienić. (Sporting) To wymagający rywal, ale z City graliśmy już wiele razy, to jak wymarzony los na loterii", powiedział.
Po meczu trener Realu Madryt Arbeloa zapowiedział, że możliwy jest kolejny dwumecz z drużyną Guardioli.
"Ludzie już się przyzwyczaili do pojedynków City z Realem Madryt. Na pewno znowu na nich trafimy. Jest nam to obojętne, będzie trudno, zwłaszcza że rewanż gramy na wyjeździe. Zobaczymy, co przyniosą gorące kulki" – podsumował.
