Aston Villa wygrała 4:3 na stadionie Amex w ostatnim spotkaniu tych drużyn, które odbyło się dwa miesiące temu. Zespół Emery’ego odniósł tylko dwa zwycięstwa w siedmiu ostatnich meczach ligowych, co nie wróży najlepiej w walce o miejsce w czołowej czwórce.
Drużyna Emery’ego zajmuje trzecie miejsce w tabeli Premier League, tracąc dziewięć punktów do prowadzącego Arsenalu, i musi zacząć regularnie punktować, bo do walki włączają się Chelsea oraz Manchester United.
Emery nie myśli o Lidze Mistrzów
Na początku odniósł się do tego, jak pewnie czuje się na miejscach premiowanych awansem do Ligi Mistrzów, mając osiem punktów przewagi nad szóstym w tabeli Liverpoolem.
"Nie myślimy o końcu sezonu. Skupiamy się na tym, co jest teraz. Nie możemy rozmawiać o tym, jak było we wrześniu. Cieszymy się z procesu, rywalizujemy. Czujemy się komfortowo z tym, jak przebiega nasz sezon. Bywają wzloty i upadki, ale tych pierwszych jest więcej. Teraz mamy za sobą dwie porażki u siebie i rozumiemy, że takie rzeczy się zdarzają".
"Jutro czeka nas nowe wyzwanie, gramy na stadionie Villa Park i musimy dać z siebie wszystko, włożyć całą energię, pełne zaangażowanie i skupić się na przygotowaniu do meczu oraz rywalizacji z bardzo dobrą drużyną. A grać na Villa Park przy wsparciu naszych kibiców to dla nas zawsze coś wyjątkowego".
Sancho zostanie?
Jednym z zawodników, którzy w tym sezonie zaimponowali pod wodzą Emery’ego, jest wypożyczony z United Jadon Sancho. Klub mógłby pozyskać go za darmo po wygaśnięciu kontraktu na koniec sezonu. Emery został zapytany, czy Anglik może zostać i zasugerował, że musi przekonać do siebie w dalszej części rozgrywek.
"Na razie nie (nie ma nowych informacji o jego przyszłości). Ale to fantastyczny piłkarz. Mam nadzieję, że pomoże nam jeszcze bardziej rozwinąć swoje atuty w naszej drużynie, tak jak robi to do tej pory. Oczywiście będzie potrzebował nowego kontraktu. Czy zostanie tutaj? To możliwe, bo jeśli będzie prezentował najwyższą formę, będziemy chcieli go zatrzymać. Ale jeśli będzie grał na swoim najwyższym poziomie, może zainteresować się nim także inny klub".
"Taki jest futbol. Każdy mecz, następny mecz, ten miesiąc – wszystko jest bardzo ważne dla każdego zawodnika".
Villa wygrała siedem z ostatnich dziewięciu spotkań Premier League z Brighton i w przypadku zwycięstwa może powiększyć przewagę nad United do 6 punktów, w zależności od wyniku Czerwonych Diabłów w meczu z West Hamem United.
