"Lamine jest w znakomitej formie fizycznej i uwielbia grać w piłkę, co widać. Jest imponujący. To niesamowite, że mamy takich zawodników. Zmienił dla nas sposób gry" - powiedział Flick.
Po tym, jak przez krótki czas przegrywała 0:1, Barcelona schodziła do szatni przy remisie, a po przerwie narzuciła rywalom swoje warunki.
W przerwie "powiedziałem moim zawodnikom, że podobało mi się to, co zobaczyłem w pierwszej połowie. Musieliśmy kontrolować grę i przenosić piłkę. To nasze umiejętności i atuty, musimy pokazywać je w każdym meczu. Mamy zawodników, którzy potrafią grać na tym poziomie i zachować tę filozofię gry” - dodał.
Jeśli chodzi o dalszą część sezonu, "piłka nożna może zmienić się bardzo szybko. Jesteśmy bardzo zadowoleni, mamy niezbędną pewność siebie i przekonanie, ale nasze ambicje są jeszcze większe. Sezon kończy się w maju lub czerwcu i wtedy zobaczymy, jak będzie”.
Mówiąc o znakomitym początku sezonu Barcelony, niemiecki szkoleniowiec pochwalił "jakość treningów” swoich zawodników. "Nie jestem zaskoczony, znam drużynę i jestem w 100 procentach przekonany, na co ją stać” - zaznaczył.
Wracając do Yamala, który z niezwykłą łatwością rozdziela piłki i dostrzega przestrzenie niewidoczne dla nikogo innego, Flick sprawiał wrażenie niemal przyzwyczajonego do jego wyczynów.
"Kiedy na każdym treningu widzisz, jakie sytuacje stwarza Lamine, w meczu jest tak samo” - przekonywał.
A jednak "ostatecznie mam wielu zawodników o wysokiej jakości. Wszyscy patrzą na Lamine, co jest normalne, bo jest znakomity. Dla mnie jeszcze ważniejsze jest jednak to, żebyśmy odnieśli sukces razem”.
Trener zakończył, chwaląc szeroki skład swojego zespołu, a szczególnie wejście na boisko Adeyemiego, autora czwartego gola, oraz Gabriela Jesusa.
"Na początku sezonu powiedziałem, że wspaniale jest mieć tak wiele możliwości. Karim (Adeyemi) jest szybki i strzela gole. Gabriel Jesus również prezentuje najwyższy poziom, ale później będzie jeszcze lepszy i pokaże to w nadchodzących tygodniach i miesiącach”.
