Galatasaray zatrzymuje sensacyjny powrót osłabionego Juventusu i awansuje do 1/8 finału LM

Galatasaray w 1/8 finału Ligi Mistrzów
Galatasaray w 1/8 finału Ligi MistrzówREUTERS / Guglielmo Mangiapane

Galatasaray SK po raz pierwszy od 12 lat awansowało do 1/8 finału UEFA Champions League, mimo porażki w rewanżowym spotkaniu fazy play-off 2:3 po dogrywce. W dwumeczu turecka drużyna wygrała jednak 7-5, co oznacza, że osłabiony w domowym starciu Juventus żegna się z rozgrywkami.

Juventus przystępował do rewanżu ze stratą trzech goli, więc Stara Dama nie miała innego wyjścia, jak rozpocząć spotkanie z dużą intensywnością i w szybkim tempie. To sprawiło, że początek meczu był bardzo otwarty, a obie drużyny już od pierwszych minut miały dogodne okazje.

Już po dwóch minutach groźny strzał głową z bliska oddał Davinson Sanchez, ale Mattia Perin popisał się świetną interwencją, ratując Galatasaray przed stratą. Nie minęła nawet minuta, a Federico Gatti miał znakomitą okazję, by rozpocząć odrabianie strat przez Bianconerich, jednak jego główka z pola karnego przeleciała nad poprzeczką, choć powinien był trafić w bramkę.

Teun Koopmeiners był kolejnym piłkarzem Juventusu, który niecelnie główkował z groźnej pozycji, a chwilę później Perin znów popisał się efektowną paradą, zatrzymując Victora Osimhena po drugiej stronie boiska.

Gatti świętuje swojego gola
Gatti świętuje swojego golaČTK / imago sportfotodienst / www.imagephotoagency.it

W okolicach 30. minuty Kenan Yıldız był bliski szczęścia po rykoszecie, ale Lwy mogły dziękować Ugurcanowi Çakırowi za kapitalną interwencję, która pozwoliła tureckiej drużynie zachować pełną kontrolę nad dwumeczem.

Na niespełna 10 minut przed końcem pierwszej połowy Juve wywalczył rzut karny po faulu Lucasa Torreiry na Khephrenie Thuramie. Kapitan Bianconerich Manuel Locatelli pewnie wykorzystał jedenastkę, trafiając do siatki i zapowiadając emocjonującą drugą połowę.

Jednak już trzy minuty po przerwie impet Bianconerich został gwałtownie zatrzymany, gdy Lloyd Kelly obejrzał czerwoną kartkę za niebezpieczny faul. Gospodarze walczyli dzielnie i byli bliscy kolejnego gola, gdy Yildiz minimalnie chybił obok słupka.

Jednak zespół Luciano Spallettiego nie zamierzał się poddawać i na 20 minut przed końcem Gatti znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie, by wpakować piłkę do siatki na rozgrzanym stadionie Allianz.

Czas uciekał, a Yildiz trafił w słupek z kilku metrów, podczas gdy mistrzowie Turcji mieli coraz większe problemy z odpieraniem nieustannych ataków. W 82. minucie defensywa gości znów się załamała i Weston McKennie strzałem głową z bliska doprowadził do wyrównania w dwumeczu, doprowadzając do dogrywki.

Obie drużyny były już wyraźnie zmęczone, ale Bianconeri zdołali jeszcze stworzyć stuprocentową okazję w pierwszej połowie dogrywki, gdy świetny McKennie nie był samolubny i wyłożył piłkę rezerwowemu Edonowi Zhegrovie, który jednak fatalnie spudłował mając przed sobą pustą bramkę.

Momentum meczu Juventus - Galatasaray
Momentum meczu Juventus - GalatasarayOpta by Stats Perform

Ta niewykorzystana szansa okazała się bardzo kosztowna, bo tuż przed przerwą w dogrywce Osimhen znalazł miejsce w polu karnym i uderzył piłkę między nogami Perina, zdobywając swoją siódmą bramkę w tym sezonie UCL i uciszając trybuny gospodarzy.

Mimo ogromnych starań gospodarzy, Lwy ostatecznie przypieczętowały awans w końcówce dogrywki, gdy po kontrze Baris Alper Yilmaz ustalił wynik i zapewnił Galatasaray miejsce w kolejnej rundzie.

Galatasaray w 1/8 finału Ligi Mistrzów zmierzy się z Liverpoolem lub Tottenhamem Hotspur. Losowanie odbędzie się w piątek.

Stara Dama musi natomiast jak najszybciej zapomnieć o bolesnym odpadnięciu z UCL i skupić się na rozgrywkach Serie A, zaczynając od wyjazdu na stadion AS Roma w niedzielę.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen