Szkoleniowiec Benfiki wskazał, że największym wyzwaniem po powrocie do portugalskiej piłki było objęcie zespołu już w trakcie sezonu, we wrześniu.
"Przejmowanie drużyny w połowie sezonu to dla mnie nowe doświadczenie i zawsze wiąże się z wieloma trudnościami. Zawsze myślę o tym, by wejść i od razu się wykazać, nie tyle jako lider, co po prostu poprzez grę. Trudno mi ocenić, na ile mogę wprowadzać zmiany i zrywać z przeszłością. To rodzi pewne trudności, przynosi frustracje, a moja dotychczasowa kariera nie nauczyła mnie jeszcze, jak przejmować zespół w trakcie rozgrywek. To była największa trudność w Benfice" – przyznał José Mourinho, zapytany także o powrót na Santiago Bernabéu w rewanżowym meczu play-off o awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów.
"Nie chcę nic czuć. Nie wiem, czy mi się to uda, ale postaram się nic nie czuć. Za każdym razem, gdy wracam w miejsca, gdzie byłem szczęśliwy, próbuję odciąć się od emocji. W rzeczywistości przed meczem czuję bardzo dużo, bo to nigdy nie jest zwykła sytuacja – wracać do domu, do miejsca, gdzie byłem szczęśliwy. Jednak w trakcie spotkania potrafię się całkowicie wyłączyć i mam nadzieję, że tak samo będzie podczas meczu w Madrycie" – powiedział trener Benfiki.
