W pierwszym meczu pomiędzy dwoma klubami Ligue 1 Folarin Balogun dwukrotnie trafił do siatki dla gospodarzy w ciągu pierwszych 18 minut, a Vitinha nie wykorzystał rzutu karnego, co jeszcze pogorszyło sytuację PSG.
Po wejściu na boisko Desire Doue, który zastąpił kontuzjowanego Ousmane Dembele, mecz się odwrócił i broniący tytułu PSG zdołał wywalczyć jednobramkową zaliczkę przed rewanżem.
"Zazwyczaj, gdy drużyna zaczyna mecz w taki sposób, najbardziej prawdopodobny rezultat to porażka" - stwierdził Luis Enrique.
„To była katastrofa. Nie da się rozpocząć meczu w taki sposób. Przy dwóch pierwszych akcjach, gdy przeszli przez nasz pressing i weszli na naszą połowę, od razu strzelili gole. Zagrali wtedy naprawdę dobrze”.
„Po czymś takim trudno o pewność siebie, ale pokazaliśmy naszą siłę mentalną. Do tego nie wykorzystaliśmy karnego, więc była to okazja, by odzyskać wiarę. W sześciu ostatnich meczach na tym stadionie wygraliśmy tu dopiero po raz drugi, co pokazuje, jak trudno tu zwyciężyć”.
20-letni Doue zdobył dwa gole i asystował przy trafieniu Achrafa Hakimiego, zaledwie kilka dni po słabym występie przeciwko Stade Rennes w piątek, po którym został odsunięty od składu na mecz z Monaco.
„Cieszę się z jego postawy, bo w ostatnim tygodniu wszyscy go krytykowali i rozszarpywali, a on był dziś rewelacyjny, pokazał charakter. Pomógł drużynie w najważniejszym momencie”.
Trener dodał, że uraz Dembele zostanie jeszcze oceniony. „Już w pierwszych 15 minutach dostał mocne uderzenie, potem nie był w stanie biegać”.
Rewanż na stadionie Parc des Princes odbędzie się w przyszłą środę. „Biorąc pod uwagę, jak rozpoczął się ten mecz, jestem zadowolony z rezultatu. Ale spotkanie w Paryżu będzie trudne, to będzie zupełnie inna historia” - ostrzegł Luis Enrique.
