Luis Enrique stanowczo: "Nie widzę nikogo, kto byłby większym faworytem od nas"

Luis Enrique wierzy w swój zespół
Luis Enrique wierzy w swój zespółREUTERS/Benoit Tessier

"Nie widzę nikogo, kto byłby większym faworytem od nas" – stwierdził trener Paris Saint-Germain, Luis Enrique, mimo że obrońca tytułu w Lidze Mistrzów wypadł w środę poza czołową ósemkę w ostatniej kolejce i nie zdołał wywalczyć bezpośredniego awansu do 1/8 finału.

Statystki i centrum meczu PSG – Newcastle

PSG będzie teraz musiał rozegrać play-off, by wywalczyć miejsce w 1/8 finału. Rywalem w przyszłym miesiącu będzie Monaco, dobrze znane z Ligue 1, lub azerski Karabach.

Paryżanie przystępowali do ostatniej kolejki, mając wszystko w swoich rękach, będąc wśród ośmiu najlepszych. Jednak na stadionie Parc des Princes zremisowali 1:1 z angielskim Newcastle i spadli na 11. miejsce.

"Nie mam nic do zarzucenia mojej drużynie. Byli zawodnicy, którym trudno było osiągnąć swój poziom, ale postawa była właściwa" – ocenił hiszpański szkoleniowiec.

"Teraz czeka nas dłuższa droga", ale "nie widzę nikogo, kto byłby większym faworytem od nas" – dodał.

"To było trudne" – przyznaje Luis Enrique

Ze względu na trudność spotkań, z jakimi PSG musiał się zmierzyć w tej fazie grupowej, Asturyjczyk uważa, że jego zespół jest "najlepiej przygotowany do rund pucharowych".

"Dziś było ciężko, graliśmy z fizycznym i silnym zespołem" – podkreślił trener, który uznał, że Paris SG "zasłużył na zwycięstwo", choć musi "poprawić swoją grę".

Oceny po meczu
Oceny po meczuFlashscore

Zapytany o zmianę spowodowaną kontuzją Kwaracchelii, doświadczony trener wyraził żal z powodu tego urazu, do którego doszło w połowie pierwszej połowy.

"Dziś straciliśmy ważnego zawodnika przez kontuzję. Zobaczymy jutro (czwartek, dzień diagnozy). To kostka, więc sytuacja jest skomplikowana. Może się mylę i jutro pojawią się dobre wieści" – dodał.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen