Tydzień temu Real Madryt pokonał na wyjeździe Benficę Lizbona i wykonał spory krok w kierunku awansu do 1/8 Ligi Mistrzów, ale musi nie przegrać w środkowy wieczór na Bernabeu, żeby iść w stronę kolejnej fazy rozgrywek.
"Królewscy" mają za sobą nieudane spotkanie ligowe, bo przegrali w sobotę na wyjeździe z Osasuną i szybko stracili pozycję lidera LaLiga na rzecz Barcelony. Teraz czeka ich trudne spotkanie ze zmotywowaną Benficą, która pokonała "Los Blancos" 4:2 na zakończenie fazy ligowej i chce ponownie napsuć krwi Realowi, tym razem na jego obiekcie.
Alvaro Arbeloa nie będzie mógł w tym spotkaniu wystawić do gry Kyliana Mbappe, który jest zdecydowanym liderem klasyfikacji strzelców Ligi Mistrzów w tym sezonie. Francuz strzelił w tych rozgrywkach 13 goli w 8 meczach. Mbappe ma problemy z lewym kolanem i nie będzie w stanie zagrać w środowym starciu.
Odpowiedzialność za napędzanie ataków spadnie, więc na barki Viniciusa, który ostatnio jest w bardzo dobrej formie, strzelał gole w czterech meczach z rzędu i jeśli trafi przeciwko Benfice w środę, to wyrówna swój rekord w barwach "Królewskich". Tylko raz na początku sezonu 2022/23 strzelał dla ekipy z Madrytu w pięciu kolejnych spotkaniach.
Oprócz Kyliana w kadrze Realu brakuje kontuzjowanego od kilku miesięcy Edera Militao. Nie zagrają także Dean Huijsen, Jude Bellingham i Dani Ceballos, którzy również zmagają się z urazami. Dostępny do gry jest natomiast Rodrygo, którego brakowało od początku lutego, ale jest zawieszony za czerwoną kartkę, którą obejrzał w meczu fazy ligowej właśnie przeciwko Benfice.
Wobec tych braków Arbeloa zdecydował się na powołanie pięciu graczy z rezerw. Będą to bramkarz Fran Gonzalez i pomocnicy Jorge Cestero, Thiago Pitarch, Manuel Angel oraz Cesar Palacios.
