Reprezentant Nigerii z powodu problemów z kolanem opuścił ostatni mecz, gdy aktualny mistrz Turcji przegrał sensacyjnie 0:2 na stadionie Konyasporu. Jego nieobecność wzbudziła też wątpliwości co do występu w kluczowym meczu europejskim. Jednak Osimhen trenował z zespołem w poniedziałkowy wieczór w ośrodku Kemerburgaz Metin Oktay, prezentując się bardzo dobrze i nie wykazując żadnych oznak dyskomfortu.
Pracownik klubu, który chciał zachować anonimowość, rozwiał obawy, że były Afrykański Piłkarz Roku opuści wyjazd. Wyraził przekonanie, że będzie gotowy, gdy drużyna Okana Buruka powalczy o awans do kolejnej rundy.
"Victor Osimhen opuścił nasz ligowy mecz z Konyasporem w miniony weekend wyłącznie profilaktycznie, a problem nie jest poważny. Spodziewamy się, że będzie w dobrej dyspozycji na nadchodzące spotkanie Ligi Mistrzów" - powiedział dla Flashscore.
"To jeden z naszych najważniejszych zawodników i zrobimy wszystko, by był gotowy i dostępny na mecz z Juventusem, bo wnosi do zespołu ogromną jakość i pewność siebie. Choć wynik pierwszego meczu daje nam pewność siebie, do tego spotkania podejdziemy maksymalnie skoncentrowani i z nastawieniem, że musimy twardo walczyć o zwycięstwo".
Krótko po poniedziałkowym treningu klub potwierdził pozytywne wieści o Osimhenie na swojej oficjalnej stronie internetowej.
"Galatasaray kontynuowało przygotowania do rewanżu w play-offach 1/8 finału Ligi Mistrzów z Juventusem podczas treningu w ośrodku Kemerburgaz Metin Oktay" - czytamy w komunikacie.
"Zajęcia rozpoczęły się od rozgrzewki z piłką, po czym zawodnicy przeszli do ćwiczeń podań 5 na 1 w czterech grupach. Pod okiem trenera Okana Buruka trening zakończył się wewnętrznym meczem. Victor Osimhen trenował na pełnych obrotach z drużyną, która pracowała w kompletnym składzie".
Galatasaray zakończy przygotowania ostatnim treningiem zaplanowanym na wtorek na godzinę 13:00.
Giganci z Rams Park odwrócili losy meczu w zeszłym tygodniu, pokonując Juventus grający w 10 w widowisku z siedmioma bramkami. Przegrywając do przerwy 1:2, po zmianie stron zdobyli cztery gole i przypieczętowali efektowne zwycięstwo.
Gabriel Sara dał gospodarzom prowadzenie już w 15. minucie po precyzyjnym uderzeniu. Juventus odpowiedział za sprawą Teuna Koopmeinersa, który w krótkim odstępie czasu zdobył dublet – najpierw dobijając piłkę po odbiciu, a następnie popisując się strzałem z pierwszej piłki, wyprowadzając gości na prowadzenie.
Po przerwie turecki zespół ruszył do ataku – Noa Lang wyrównał z bliska, a Davinson Sanchez po godzinie gry strzałem głową dał gospodarzom prowadzenie. Juventus znalazł się w jeszcze trudniejszej sytuacji, gdy Juan Cabal obejrzał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko, a Lang dołożył drugiego gola po spokojnym wykończeniu, natomiast Sacha Boey ustalił wynik, zdobywając piątą bramkę dla gospodarzy.
Choć Osimhen nie wpisał się na listę strzelców, rozegrał pełne 90 minut i miał duży wkład w grę. Oddał trzy strzały (jeden celny), zanotował 30 kontaktów z piłką, wykonał 18 podań i wygrał trzy pojedynki główkowe. Jeśli Galatasaray awansuje w dwumeczu, w 1/8 finału w marcu zmierzy się z Liverpoolem lub Tottenhamem.

