Napastnik Galatasaray Victor Osimhen odpowiadał na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej przed rewanżowym meczem Ligi Mistrzów z Juventusem (po wygranej 5:2 w Stambule).
Nigeryjczyk odpoczywał w weekend, ale wrócił do treningów z kolegami w poniedziałek. Jego gotowość jest kluczowa dla mistrzów Turcji w kontekście rewanżu.
"To spotkanie jest bardzo ważne i wszyscy doskonale o tym wiemy. Zmierzymy się z Juventusem, który jest bardzo silnym zespołem i ma wielu jakościowych piłkarzy. Nie zamierzamy lekceważyć Juventusu, ale my też mamy doświadczonych zawodników, którzy potrafią podjąć wyzwanie. Jesteśmy gotowi i chcemy zagrać tak, jak w pierwszym meczu. To nie będzie łatwy mecz, zwłaszcza dla Juventusu, ale naszym celem jest zwycięstwo" - zapewnił.
Śledź mecz Juventus - Galatasaray z Flashscore od 21:00!
Podczas konferencji napastnik wskazywał kilka razy, że cele drużynowe są ważniejsze niż te indywidualne. Z jednej strony zastrzegał, że nigdy nie jest w pełni usatysfakcjonowany swoją grą, a z drugiej zapewniał, że chce w Stambule zostawić po sobie najlepsze możliwe wspomnienia.
"Od kiedy wybrałem piłkę nożną jako swoją drogę, zawsze byłem bardzo wymagający wobec siebie i już wcześniej spotykałem się z krytyką, ale to mnie ukształtowało. Jestem zwycięzcą i zawsze staram się motywować siebie oraz drużynę. Chcę być przykładem i taki jestem od zawsze. Nigdy nie jestem w pełni zadowolony ze swojej gry i zawsze chcę dawać z siebie maksimum. Bardzo kocham Galę i jestem szczęśliwy, że tu trafiłem, a kibice nieustannie nas wspierają i motywują do jeszcze lepszej gry. Cel klubu jest ważniejszy niż moje indywidualne osiągnięcia. Kiedy już odejdę z Gali, chciałbym być dobrze wspominany przez kibiców".
Czy to może oznaczać transfer z powrotem do którejś z lig top 5? Zmiana Włoch na Turcję była przecież postrzegana jako krok wstecz. Co gdyby Juventus ostatecznie po niego sięgnął?
"Juventus to jeden z najważniejszych klubów, w którym grało wiele legend. Kiedy ze mną rozmawiano, bardzo chciałem przejść do Juve. Niestety ten transfer nie doszedł do skutku, ale jeśli w przyszłości pojawią się okazje, jest wiele klubów, w których chciałbym zagrać, a Juventus może być jednym z nich. Gra dla Juve byłaby dla mnie zaszczytem. Teraz jestem tu szczęśliwy, ale w przyszłości – kto wie”.

