Real Madryt wygrał w środę wieczorem 2:1, zapewniając sobie awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów dzięki łącznemu wynikowi dwumeczu 3:1.
Jednak to nie wynik był najważniejszy, bo w sieci pojawiło się nagranie, które zobaczyły miliony widzów – widać na nim kibica wykonującego nazistowski gest na trybunach.
Fan został zidentyfikowany przez ochronę kilka chwil później i wyprowadzony ze stadionu, a klub wydał oficjalne oświadczenie w tej sprawie.
"Real Madrid C. F. informuje, że pilnie zwrócił się do Komisji Dyscyplinarnej klubu o natychmiastowe wszczęcie procedury wydalenia członka, który został uchwycony przez kamery telewizyjne podczas wykonywania nazistowskiego gestu w sektorze Trybuny Dopingującej, tuż przed rozpoczęciem meczu pomiędzy Realem Madryt a Benfiką.
Ten członek został zlokalizowany przez ochronę klubu kilka chwil po emisji nagrania i natychmiast wydalony ze stadionu Santiago Bernabéu. Real Madryt potępia tego typu gesty i zachowania, które podżegają do przemocy i nienawiści w sporcie oraz w społeczeństwie".
Jak podaje Athletic, sam nazistowski gest nie jest przestępstwem w Hiszpanii. Jednak jeśli towarzyszą mu inne czyny o charakterze przestępstw z nienawiści, może podlegać karze.
Real Madryt czeka teraz na piątkowe losowanie Ligi Mistrzów, w którym może trafić na Manchester City lub Sporting Lizbona w kolejnej rundzie.
