We wrześniu, w fazie grupowej, drużyna Slota przegrała 0:1 z Galatasaray na Rams Park (Ali Sami Yen), w ogłuszającej atmosferze, która mocno wpłynęła na jego zawodników. Turecki klub słynie z pełnych pasji i często przytłaczających fanów, którzy w 1993 roku powitali Manchester United na lotnisku transparentem "witamy w piekle" przed meczem Pucharu Europy.
Liverpool zagra na stadionie, gdzie atmosfera będzie bardzo gorąca, ponieważ Galatasaray po raz pierwszy od 2014 roku występuje w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Bilety były tu nie do zdobycia nawet w fazie ligowej, niezależnie klasy od rywala, a cena biletów (nie VIP czy biznes) sięga 2500 zł.
Galatasaray awansowało do 1/8 finału po imponującym zwycięstwie w play-offach nad Juventusem i Slot wie, że The Reds czeka ogromna presja zarówno ze strony trybun, jak i na boisku.
"Ci kibice tutaj robią ogromne wrażenie. Zauważyliśmy to, gdy graliśmy tutaj" - powiedział Slot dziennikarzom w poniedziałek. "Dobrze, że już raz tego doświadczyliśmy. To pozytyw, choć piłkarze Galatasaray przeżywają to na każdym meczu u siebie".
"Dla nas to było nowe. Gdy masz piłkę, gwizdy są tak głośne, tak głośne! To było nowe dla mnie i nawet dla moich doświadczonych zawodników. Już tego doświadczyliśmy, ale nie gramy tylko przeciwko kibicom, lecz także przeciwko 11 bardzo dobrym piłkarzom i świetnemu trenerowi".
Na zwycięzcę tej pary w 1/8 finału czeka Chelsea lub broniące tytułu Paris Saint-Germain, a wtorkowy pierwszy mecz będzie setnym spotkaniem Slota jako trenera Liverpoolu. Holender może pobić klubowy rekord Kenny'ego Dalglisha pod względem liczby zwycięstw w pierwszych 100 meczach, jeśli poprowadzi The Reds do pierwszego w historii triumfu na stadionie Galatasaray.
"Jestem naprawdę dumny, że zostałem trenerem Liverpoolu i że to będzie mój setny mecz" - powiedział Slot. "Nie sądzę, żebym miał zły bilans, choć czasem można odnieść inne wrażenie, jeśli słucha się wszystkiego! Fajnie, że setny mecz to tak ciekawy pojedynek, 1/8 finału Ligi Mistrzów na wyjeździe z Galatasaray".
"Ale jak zawsze, nie chodzi o trenera, tylko o piłkarzy. Staram się przygotować ich tak samo dobrze, jak w poprzednich 99 meczach, ale to zawodnicy muszą pokazać się z najlepszej strony. Miałem szczęście, bo w zeszłym sezonie i w tym dostałem bardzo dobrą drużynę i jestem przekonany, że ci piłkarze zagrają na poziomie, do którego przyzwyczaił Liverpool."
Slot przyjechał do Turcji bez kontuzjowanego bramkarza Alissona Beckera oraz chorego napastnika Federico Chiesy.

