Chorwat zanotował trzy porażki w trzech ligowych spotkaniach jako szkoleniowiec Spurs, którzy tym samym uwikłali się w walkę o utrzymanie. Zajmują 16. miejsce, mając tylko punkt przewagi nad strefą spadkową. Tudor wyraził nadzieję, że dwumecz z Diego Simeone i jego Atletico może pomóc drużynie się poprawić, nawet jeśli głównym celem nie jest awans w Lidze Mistrzów.
"Musimy skupić się na sobie. Gramy z zespołem, który ma swoją historię w tych rozgrywkach, ma doświadczenie i jakość" - powiedział Tudor dziennikarzom przed wtorkowym spotkaniem.
"Musimy dać z siebie wszystko, bo musimy się rozwijać. Naszym pierwszym celem jest Premier League; to powinno być powiedziane otwarcie, to normalne. Te rozgrywki to coś dodatkowego, ale to nie znaczy, że nie chcemy awansować, że nie chcemy przejść do kolejnej rundy".
Pomiędzy dwoma meczami z Atletico, Spurs zagrają na stadionie Liverpoolu w Premier League, a po rewanżu podejmą na własnym stadionie zajmujące 17. miejsce Nottingham Forest w kluczowym starciu.
Tudor podkreślił, że spotkanie z Atletico wymaga innego nastawienia, co może być odświeżające dla zespołu, który przegrał pięć kolejnych meczów w angielskiej ekstraklasie. "Każdy mecz jest ważny... musimy skupić się na sobie, na rozwoju, więc to może być szansa" - powiedział trener. W tego typu spotkaniach można zastosować zupełnie inne podejście mentalne, więc być może to pomoże nam dostrzec, gdzie mamy problemy".
"Wierzę, że takie mecze mogą nam pomóc przełączyć się we właściwy sposób, ale zawsze musimy koncentrować się na naszym rozwoju jako drużyny. By robić rzeczy lepiej" - przekonywał.
Tudor przyznał, że nie jest łatwo szybko zmienić podejście zawodników, zwłaszcza że objął zespół niespełna miesiąc temu, zastępując Thomasa Franka. "Zauważyłem, że im więcej czasu mija, tym lepsze są treningi, rośnie jakość we wszystkim" - powiedział.
"Czasem stare nawyki zmieniają się wolniej, niż się spodziewamy. My, sztab, rozmawiamy o tym codziennie, jak szybko możemy wprowadzić zmiany, czasem to nie jest proste... Niełatwo jest zmienić rzeczy, które robi się od miesięcy czy roku. Coś się jednak rusza".
Tottenham ma kilku kontuzjowanych zawodników, ale Tudor poinformował, że Djed Spence jest gotowy do gry, a drużynę wzmocni powrót środkowego obrońcy Cristiana Romero po zawieszeniu. "Jestem pewien, że jutro znów będzie liderem, jak zawsze" - dodał Tudor.

