Przejdź do głównej treści

Vitinha: Mówienie o Barcelonie wyłącznie przez pryzmat Yamala jest niesprawiedliwe

Vitinha w barwach PSG.
Vitinha w barwach PSG.Reuters/Jason Cairnduff

W poniedziałek Vitinha odpowiadał na pytania dziennikarzy przed 3. kolejką Ligi Mistrzów i spotkaniem z FC Barcelona.

O dobrej formie: "Tak, to dla mnie dobry okres. Nie chodzi jednak tylko o zdobywane bramki. Czuję się dobrze i jestem w dobrej dyspozycji. Mam nadzieję, że jutro również to pokażę".

Finał przed finałem? "Zdecydowanie za wcześnie na takie określenia. Mamy dopiero październik, a w trakcie sezonu wiele może się zmienić. To jednak wielkie spotkanie. Zmierzą się dwie z najlepszych drużyn w Europie, więc zapowiada się bardzo ciekawy mecz. Nie możemy się doczekać".

Początek sezonu Khvichy Kvaratskhelii: "Nie ma jednego wyjaśnienia. Każdy zawodnik przechodzi przez lepsze i gorsze momenty. Najważniejsze, żeby starać się utrzymywać możliwie równą formę".

Lamine Yamal: "Nie, nie boimy się go. To jeden z najlepszych piłkarzy na świecie, wyjątkowy zawodnik. Rywalizacja z takimi piłkarzami zawsze jest interesująca. Nie byłoby jednak sprawiedliwe sprowadzanie całej Barcelony do Lamine'a Yamala. W tym zespole jest wielu znakomitych zawodników".

Emocje przed meczem z Barceloną: "Podobnie jak w przypadku spotkania z Manchesterem City, to będzie wielki mecz. Właśnie w takich starciach chcemy uczestniczyć. To ważne spotkanie w fazie ligowej i zamierzamy pokazać, na co nas stać".

Rodri i Pedri: "Zastanowimy się, jak najlepiej przeciwstawić się tym zawodnikom. Bardzo podoba mi się ich styl gry. Będziemy musieli znaleźć sposób na przełamanie pressingu Barcelony. W pierwszej połowie meczu z Manchesterem City dobrze nam się to udawało. Czasami trzeba cofnąć się głębiej, a innym razem podejść wyżej".

João Neves: "Sytuacja jest podobna jak w przypadku Kvaratskhelii. Kiedy zawodnik rozegra słabszy mecz, od razu pojawiają się komentarze. To normalne. Mamy wielu piłkarzy pierwszego składu, ale również takich, którzy w każdej chwili są gotowi wejść na boisko. Rywalizacja jest zdrowa, motywuje nas i pomaga utrzymać odpowiednie nastawienie".

Ousmane Dembélé: "Od dłuższego czasu jest jednym z liderów drużyny. Zawsze potrafi pokazać swoją wartość w najważniejszych spotkaniach. To, co wnosi do zespołu, jest wyjątkowe. Mamy nadzieję, że jutro ponownie nas zachwyci. Doskonale wiemy, na co go stać".

Środek pola Barcelony: "Bardzo ciekawie będzie zobaczyć, która drużyna zdoła przejąć kontrolę nad meczem. Oba zespoły będą chciały wysoko pressować i narzucić rywalowi własny styl gry. Zobaczymy, komu uda się to lepiej".

Droga do sukcesów: "W czym najbardziej się rozwinąłem? To już mój piąty rok i jestem bardzo szczęśliwy. Nie chciałbym wskazywać tylko jednego elementu. Przeszedłem długą drogę i wiele się nauczyłem. Mam nadzieję, że nadal będę się rozwijał".

Złota Piłka: "Uważam, że najbardziej sprawiedliwe byłoby przyznanie jej zawodnikowi PSG. Jest jednak wielu piłkarzy, którzy zasługują na to wyróżnienie. Kylian Mbappé, Lamine Yamal, Michael Olise... Każdy z nich może wygrać. Wybór będzie bardzo trudny".

Klucz do meczu: "Spodziewam się spotkania podobnego do tego z Bayernem. Zmierzymy się z drużyną, która lubi stosować wysoki pressing, ale my również chcemy tak grać. Piłka jest tylko jedna, więc trzeba będzie jakoś to pogodzić (śmiech). Myślę, że na boisku pojawi się sporo wolnej przestrzeni. Będą też momenty, w których tempo spadnie. Zobaczymy, kto lepiej odnajdzie się w takich warunkach".

Utrzymanie się na szczycie: "To bardzo trudne. Jesteśmy już w czwartym udanym sezonie, bo ten, w którym dotarliśmy do półfinału, również uważam za sukces. Kluczowe są dyscyplina i stawianie sobie wysokich wymagań. Wewnętrzna rywalizacja także pomaga nam utrzymywać odpowiedni poziom".

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen