Gospodarze chcieli odwrócić złą kartę po fatalnym jak dotąd roku kalendarzowym w starciu z holenderskim zespołem. Goście przyzwoicie rozpoczęli pracę pod wodzą hiszpańskiej legendy Xaviego. Trzy dni wcześniej Holendrzy pokazali charakter, odrabiając straty i remisując 1:1 z Niemcami.
Holandia zajmowała w rankingu FIFA 31 miejsc wyżej niż Serbia, więc Xavi z pewnością liczył na wywiezienie z Belgradu kompletu punktów. Jednak już na początku Sergej Milinković-Savić próbował pokrzyżować te plany. Po szybkiej kontrze oddał techniczny strzał, który minął dalszy słupek.
Później do głosu doszli Holendrzy i w końcu objęli prowadzenie z rzutu karnego. Aleksa Terzić został ukarany za powalenie Crysencio Summerville’a w polu karnym. Meerdink nie pomylił się z 11 metrów, choć Vanja Milinkovic-Savic wyczuł kierunek strzału. Tym samym zdobył swoją pierwszą bramkę w seniorskiej reprezentacji.
Denzel Dumfries był bliski podwyższenia prowadzenia, lecz zatrzymał go bramkarz. Holendrzy rozegrali solidne pierwsze 45 minut, a jedyną skazą na ich występie było wymuszone kontuzją zejście Cody’ego Gakpo.

Veljko Paunović przed drugą połową dokonał dwóch zmian, wprowadzając Dusana Tadicia i Lukę Jovicia. Ta decyzja niemal natychmiast przyniosła Serbom efekt, gdyż drugi z wymienionych już minutę po wznowieniu gry doprowadził do remisu. Holendrzy nie zdołali wybić piłki po tym, jak Bart Verbruggen dwukrotnie w krótkim odstępie czasu zatrzymał Jovicia i Filipa Kosticia. Przy trzeciej próbie pierwszy z nich zdołał jednak skutecznie wykończyć akcję lewą nogą.
Zespół Xaviego szukał natychmiastowej odpowiedzi, a Ruben van Bommel był o centymetry od odzyskania prowadzenia dla Holandii. Jego uderzenie z powietrza odbiło się jednak od słupka. Akcję wypracował Denzel Dumfries.
Obrońca Realu Madryt chwilę później odnalazł podaniem Tijjaniego Reijndersa, lecz ten, niepilnowany, wbiegł w pole karne i posłał piłkę prawą nogą wysoko nad poprzeczką. Holendrzy nie musieli długo czekać na odzyskanie prowadzenia. Meerdink zdobył drugą bramkę w meczu, świetnie przyjmując podanie Guusa Tila i precyzyjnie uderzając lewą nogą obok Milinkovicia-Savicia.
Serbowie zmierzali ku kolejnej porażce, ale nie można było odmówić im ambicji. Byli o włos od ponownego wyrównania, gdy Jović po dośrodkowaniu Tadicia z rzutu rożnego minimalnie chybił przy dalszym słupku. Ostatecznie gospodarze zeszli z boiska z niczym.
Ten rezultat oznacza, że gospodarze ponieśli czwartą kolejną porażkę we wszystkich rozgrywkach, a Holendrzy zachowali miano niepokonanych na początku tej edycji Ligi Narodów. Dzięki temu wynikowi nie przegrali również żadnego z 12 poprzednich meczów wyjazdowych po 90 minutach (7Z, 5R).

