Jak ustaliła lizbońska stacja Sport TV, wstępne porozumienie w sprawie polskiego pomocnika przewiduje, że przejdzie on do "Smoków" za łączną kwotę 10 mln euro. Jeśli natomiast spełnione zostaną wszystkie bonusy, może paść transferowy rekord Ekstraklasy. Do tej pory najdrożej sprzedanym zawodnikiem z naszej ligi był Ante Crnac, który trafił z Rakowa Częstochowa do Norwich City za 11 mln euro.
Według stołecznej stacji obie strony ustalają aktualnie szczegóły umowy młodego zawodnika, który - jak potwierdzają źródła z dyrekcji FC Porto - "został już zakontraktowany" przez portugalski klub.
Pietuszewski, zgodnie z ustaleniami portugalskiego portalu Maisfutebol, będzie reprezentował "Smoki" do 2030 roku.
Zdaniem portugalskiej gazety online podczas trwających od kilku tygodni negocjacji Jagiellonia obstawała za wartością transferu Pietuszewskiego na poziomie 10 mln euro. Z kolei włodarze FC Porto próbowali obniżyć tę kwotę.
Portugalscy trenerzy, z którymi rozmawiała PAP, Jose Pereira, b. szef Portugalskiego Związku Trenerów, a także Manuel Cajuda, były szkoleniowiec m.in. Sportingu Braga i Vitorii Guimaraes, uważają, że 17-letni Pietuszewski powinien znaleźć u boku starszych kolegów z Polski, Bednarka i Kiwiora, "dobre wsparcie".
"Obaj polscy obrońcy wywalczyli sobie w bardzo krótkim czasie, w ciągu zaledwie kilku miesięcy pobytu w Porto, mocną pozycję w zespole. Obaj są dziś jego filarami" – powiedział Cajuda.
Z kolei Pereira wyraził przekonanie, że "młody polski pomocnik może udowodnić, że na sukcesy w FC Porto stać także zawodników grających ofensywnie".
"Po dobrych występach Bednarka i Kiwiora oraz wspaniałej przed laty karierze w bramce FC Porto Józefa Młynarczyka kibice mogą myśleć, że tylko polscy defensorzy są dobrą marką. To mit, który młody nabytek z Polski będzie miał okazję obalić" – powiedział PAP Pereira.
FC Porto pewnie przewodzi w portugalskiej lidze w bieżącym sezonie. "Smoki" z dorobkiem 49 punktów wyprzedzają o 7 pkt Sporting Lizbona, a o dziesięć drużynę stołecznej Benfiki.
