Porto w ostatnim hicie Ligi Portugal straciło zwycięstwo nad Sportingiem dopiero w doliczonym czasie gry. Po remisie 1:1 drużyna z Lizbony wciąż traci cztery punkty do lidera tabeli. Jeszcze gorszą wiadomością dla Porto jest kontuzja Samu, który musiał opuścić boisko już w przerwie.
Szczegółowe badania wykazały zerwanie przedniego więzadła krzyżowego w kolanie i konieczność operacji, po której czeka go co najmniej półroczna rehabilitacja. Młody napastnik na pewno nie zagra już w tej świetnie rozpoczętej kampanii, a najprawdopodobniej nie zdąży też wrócić na MŚ 2026, gdzie mógłby wystąpić w barwach Hiszpanii.
Samu z 13 ligowymi bramkami jest najlepszym strzelcem Porto. Były zawodnik Granady i Atletico Madryt dołożył jeszcze trzy trafienia w Lidze Europy, a w całym sezonie zdobył łącznie 20 goli w 32 oficjalnych występach.
Porto w tym samym meczu straciło aż trzech podstawowych zawodników. Polski obrońca Jakub Kiwior zszedł z boiska po godzinie gry z urazem mięśnia uda, a z powodu problemów mięśniowych meczu nie dokończył także młody defensor Martim Fernandes.
