W obszernym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych Medhi Benatia podkreśla, że OM "wciąż liczy się w walce", ponieważ "cel, jakim jest awans do Ligi Mistrzów, jest w naszym zasięgu, a drużyna nadal ma szansę, by sprowadzić Puchar Francji do domu".
Wskazuje na "obecną atmosferę" i przyznaje, że odczuwa "narastające niezadowolenie, rozłam, którego bardzo żałuje". Potwierdza informacje, które pojawiły się w mediach na początku tygodnia.
"Rzeczywiście złożyłem (a nie zaproponowałem) rezygnację, ponieważ uważam, że klub zawsze powinien być na pierwszym miejscu, a nie chciałem, by moja obecność stała się przeszkodą lub ciężarem dla organizacji i rozwoju. Dlatego po długich przemyśleniach podjąłem odpowiedzialną decyzję i w poniedziałek, 9 lutego, zakończyłem współpracę z OM".
"Odchodzę z poczuciem, że zrobiłem wszystko, co mogłem zawodowo, ale z żalem, że nie udało mi się uspokoić otoczenia wokół zespołu, który według mnie ma pełne możliwości, by osiągnąć wyznaczone cele. Wspierajcie ich, dopingujcie tak, jak potraficie! Życzę zawodnikom i sztabowi pełnego sukcesu na zakończenie tego sezonu" – podsumowuje.
