Był jednym z kandydatów rozważanych przez radę Marsylii i przekonał do siebie kierownictwo. Habib Beye przenosi się na drugi koniec Francji, aby objąć wakat w Marsylii po odejściu Roberto De Zerbiego.
Po tym, jak w zeszłym tygodniu został zwolniony przez Rennes, Francuz będzie miał szansę na nowy start, podejmując się projektu o dużym znaczeniu. Czeka go trudne zadanie odbudowy mentalnej zespołu, który przechodzi przez ciężki okres.
Jego odejście z czerwono-czarnych nie przebiegło jednak gładko. Ponieważ nie udało się osiągnąć porozumienia, zarząd Rennes zwrócił się do komisji prawnej LFP. Komisja ma wydać opinię w tej spornej sprawie we wtorek.
Dzięki tej nominacji Beye wraca także do swojego dawnego klubu. W latach 2003-2007 grał w Marsylii jako prawy obrońca.
