Kto poprowadzi Olympique Marsylia w sobotnim meczu przeciwko Strasburgowi? Jego asystent Pancho Abardonado oraz Romain Ferrier, trener rezerw, mogą tymczasowo przejąć obowiązki, dopóki nie zostanie wybrany nowy szkoleniowiec. Bo wybrany być musi – późną nocą z wtorku na środę klub potwierdził odejście trenera.
Dlaczego Marsylia nie poczekała do rana z komunikatem? Jeszcze przed północą informacja wyciekła do telewizji RMC Sport, a wkrótce potwierdził to także Fabrizio Romano. Oto oficjalne oświadczenie klubu:
"Po konsultacjach z udziałem wszystkich interesariuszy – właściciela, prezesa, dyrektora sportowego i trenera – podjęto decyzję o zmianie na stanowisku szefa pierwszej drużyny. Decyzja ta, trudna i wspólna, została podjęta po dogłębnej refleksji w interesie klubu, aby sprostać sportowym wyzwaniom tej końcówki sezonu".
Ton oświadczenia potwierdza szczegóły zdradzone przez RMC i Romano: trener sam zaoferował odejście przed upływem umowy (30 czerwca 2027), argumentując, że będzie ono w interesie klubu. Po niedawnej katastrofalnej porażce w Le Classique z PSG (0:5) włoski trener sam otwarcie przyznał, że nie rozumie wahań w grze swojej drużyny.
Szkoleniowiec zmieniał ustawienie między defensywą z trzema a czterema obrońcami, prezentując aż 33 różne składy od początku sezonu. Wynikało to zarówno z decyzji taktycznych, jak i licznych zmian kadrowych, które nie pozwalały na stabilizację. Według informacji RMC, De Zerbi nie miał już sił psychicznych, by kontynuować sezon.
Włoch przyszedł do Marsylii w 2024 roku z zamiarem pracy przez minimum 3 lata, a odszedł już po 18 miesiącach. Przypomnijmy, Pablo Longoria 26 stycznia w rozmowie z Daily Telegraph deklarował, że chce uczynić z De Zerbiego odpowiednik Diego Simeone w Marsylii.
