Po przeciętnym wejściu do drużyny latem, ostatnio Przemysław Frankowski regularnie pojawia się na prawym skrzydle w barwach Stade Rennais. Jego nowy zespół w sobotni wieczór mierzył się z faworyzowanym Lille OSC na Stade Pierre-Mauroy.
Polski wahadłowy rozegrał pełne 90 minut, wygrał sześć z 10 pojedynków o piłkę, ale przede wszystkim to on otworzył wynik w 49. minucie. Choć we Francji pokazywał efektowne strzały z dystansu, to dziś świetnie uderzał głową mimo swoich 175 cm.
Po otwarciu wyniku wkrótce udało się podwoić prowadzenie (Quentin Merlin strzelił w 56. minucie), na co gospodarze nie mogli odpowiedzieć. Grali bowiem w osłabieniu już od 13. minuty po czerwonej kartce Aelxsandro.
Rennes z 30 punktami zajmuje szóste miejsce, a Lille ma o dwa więcej i jest czwarte. Prowadzi Lens, które po piątkowym zwycięstwie nad Toulouse 3:0 ma 40 pkt.
Dla Frankowskiego to pierwszy gol od powrotu do Francji z Galatasaray, które wypożyczyło go do Rennes. Na swoim koncie ma już jednak trzy asysty w barwach nowej drużyny, ostatnią pod koniec listopada.

