Wygrany: Pierwszy hat-trick w karierze Lamine'a Yamala
Lamine Yamal był w tym sezonie krytykowany przez madryckie media, które zarzucały mu brak decydujących akcji w najważniejszych meczach. Teraz odpowiedział w najlepszy możliwy sposób w miniony weekend. Strzelił trzy gole przeciwko Villarrealowi, który w chwili meczu zajmował 3. miejsce w La Liga. Mecz nie układał się Katalończykom i to on przesądził o zwycięstwie.
Tym samym kataloński numer 10 został najmłodszym piłkarzem, który zdobył hat-tricka w barwach Barcelony. Wyprzedził niemałe nazwiska, bo Giovaniego Dos Santosa i... Lionela Messiego. Jego drugi gol to prawdziwe dzieło sztuki, które warto oglądać wielokrotnie.
Przegrany: Rafa Mir oskarżony o rasizm
W niedzielnym spotkaniu, które do 76. minuty było bardzo ciekawe, pomiędzy Elche a Espanyolem, piłka zeszła na dalszy plan po zgłoszeniu przez Omara El Hilaliego do arbitra, że Rafa Mir skierował do niego rasistowskie słowa. Sędzia w swoim raporcie napisał: "Omar El Hilali poinformował mnie, że Rafa Mir powiedział mu: 'Przybyłeś tu na paterze'".
"Patera" to potoczna nazwa łodzi, którą migranci wykorzystują do przeprawy przez Morze Śródziemne z Afryki Północnej na południowe wybrzeże Hiszpanii. 22-letni marokański obrońca, urodzony pod Barceloną i posiadający także hiszpańskie obywatelstwo, stał się kolejną ofiarą rasizmu w futbolu.
Wygrany: Big Rom trafia po 281 dniach
Napoli miało ogromne problemy, by pokonać ostatnią drużynę Serie A – Hellas Werona. Mistrzowie kraju mogli jednak liczyć na powracającego Romelu Lukaku. Belgijski napastnik zapewnił Napoli zwycięstwo w ostatniej akcji meczu, zdobywając bramkę na 2:1 w 90+6 minucie. Po długiej kontuzji mięśni dwugłowych rozegrał dopiero czwarte spotkanie ligowe w tym sezonie, ale po raz pierwszy od maja 2025 roku wpisał się na listę strzelców.
Przegrani: Pieniądze nie grają, Widzew też
Robert Dobrzycki co prawda mówił o sezonie przejściowym po przejęciu Widzewa, ale chyba nie miało chodzić o aż tak ciężkie przejścia. Łodzianie pobili kilka rekordów transferowych zimą (najdroższy transfer do Ekstraklasy, najdroższy wewnątrz ligi, największa suma wydatków w jednym oknie, itd), a wciąż nie grają nic. Sobotni mecz z Pogonią tylko to obnażył. Gospodarze wygrali - zasłużenie - najskromniej jak się da, choć i Widzew objawiał się dość skromnie. Jedynym celnym strzałem Łodzian było zagranie Bergiera wprost w ręce Cojocaru.
Po tym wszystkim wychodzi trener Jovićević na konferencji i mówi, że w Ekstraklasie po golu straconym prawie zawsze się przegrywa. No trudno, co robić? Odpowiedź na to pytanie dał w niedzielę Lech Poznań, w Łodzi odpowiedzi wciąż nie ma. Z kolei w mediach krąży temat prób podkupienia Adriana Siemieńca z Jagiellonii. To byłby już czwarty trener w sezonie. W szorującym po dnie tabeli Widzewie nie grają ani pieniądze, ani piłkarze, ani zarządzanie.
Wygrani: Przebudzenie Marsylii pod okiem Beye
Po ogromnym zamieszaniu w strukturach klubu, a także zmianie trenera (do zespołu dołączył Habib Beye, a drużyna odbyła zgrupowanie integracyjne w Marbelli) Marsylia odniosła efektowne zwycięstwo, które może być punktem zwrotnym. Pokonując świetnie przygotowany Olympique Lyon prowadzony przez Fonsecę (3:2), Aubameyang i jego koledzy wreszcie odbudowali swoją pozycję w Ligue 1 i wrócili do walki o Ligę Mistrzów.
Przegrani: FC Kopenhaga – od mistrza do grupy spadkowej
W Danii doszło do sensacji. Po porażce z Randers w ten weekend (1:2), FC Kopenhaga, która w trzech z czterech ostatnich sezonów zdobywała mistrzostwo kraju, kończy sezon zasadniczy w dolnej połowie tabeli Superligaen.
Na tym etapie rozgrywek tabela dzieli się na dwie grupy i klub ze stolicy - choć broni tytułu - dokończy sezon w walce o utrzymanie. Oczywiście spadku nikt nie zakłada, ale szansa na grę w Europie ścieżką ligową właśnie prysła, trzeba wygrać krajowy puchar. Inaczej najsilniejszy i najbogatszy klub Skandynawii (Bodo/Glimt dopiero zbierze wypłatę...) latem zostanie bez drzwi do Europy, choć niedawno walczył w Lidze Mistrzów.

