Euforia w Curacao po pierwszym historycznym punkcie na mundialu

Euforia w Curacao po pierwszym historycznym punkcie na mundialu
Euforia w Curacao po pierwszym historycznym punkcie na mundialuREUTERS/Hannah Mckay

Piłkarze reprezentacji Curacao zremisowali z Ekwadorem 0:0, zdobywając pierwszy punkt w historii występów w mistrzostwach świata. Na wyspie i w diasporze w Holandii wybuchła olbrzymia radość. Bohaterem wieczoru został bramkarz Eloy Room.

Curacao ma pierwszy punkt zdobyty na mundialu. „Błękitna Fala” zremisowała w Kansas City z Ekwadorem 0:0, kilka dni po bolesnej porażce 1:7 z Niemcami. Dla najmniejszego pod względem liczby ludności kraju-uczestnika turnieju to wynik, który natychmiast urósł do rangi narodowego święta.

Symbolem historycznego sukcesu stał się 37-letni Eloy Room. Bramkarz Curacao 15 razy zatrzymał Ekwadorczyków, co jest rekordem mundialu w meczach bez dogrywki. Rywale oddali 28 strzałów, ale nie znaleźli sposobu na Rooma, który już w trzeciej minucie obronił sytuację sam na sam z Ennerem Valencią.

Statystyki Eloya Rooma w meczu Ekwadorem
Statystyki Eloya Rooma w meczu EkwadoremOpta by StatsPerform

Po ostatnim gwizdku radość eksplodowała zarówno wśród piłkarzy, jak i kibiców. W stolicy wyspy Willemstad oraz w mediach społecznościowych szybko zaczęły krążyć nagrania świętowania pierwszego mundialowego punktu. Jeszcze przed meczem na Curacao mówiono o marzeniu o sensacji. Po remisie z Ekwadorem to marzenie dostało konkretny wynik i konkretnego bohatera.

Reakcje w Holandii także były wyjątkowe, bo sukces Curacao mocno wybrzmiał w całym Królestwie Niderlandów. Większość obecnej kadry „Błękitnej Fali” urodziła się lub wychowała w Holandii, a drużyna od lat opiera się na zawodnikach z holenderskiej diaspory. Dlatego remis z Ekwadorem był przeżywany nie tylko na Karaibach, ale też wśród społeczności Curacao w Europie.

Szczególną oprawę nadała temu rodzina królewska. Król Willem-Alexander, królowa Maxima i ich najmłodsza córka, księżniczka Ariane, najpierw oglądali w Houston zwycięstwo Holandii nad Szwecją 5:1, a następnie polecieli do Kansas City na mecz Curacao. Amerykańska agencja AP podkreślała, że rodzina królewska zamieniła pomarańczowe barwy „Oranje” na niebieskie szaliki „Błękitnej Fali”.

Po spotkaniu, podobnie jak wcześniej w szatni reprezentacji Holandii, Willem-Alexander, Maxima i Ariane odwiedzili piłkarzy Curacao. Pozowali do wspólnego zdjęcia, gratulowali zawodnikom i zatańczyli z nimi do muzyki. Świętowanie miało też własną ścieżkę dźwiękową. W szatni wybrzmiało „Mama Wa” – „Mamo, spójrz!” – utwór Jeona z sąsiedniej Aruby, napisany z myślą o „Błękitnej Fali" i szybko podchwycony przez kibiców jako nieformalny hymn mundialowej przygody Curacao.

"To było bardzo piękne, móc świętować to z królem. Dalej zaskakujemy" – mówił po meczu pomocnik Tahith Chong. Z kolei Room, grający na co dzień w Miami FC, na zapleczu amerykańsko-kanadyjskiej MLS, przyznał, że taki wieczór zostanie z nim na zawsze, a jego występ natychmiast uczynił go narodowym bohaterem.

Remis utrzymał Curacao w grze o awans do fazy pucharowej. Drużyna trenera Dicka Advocaata ma po dwóch meczach punkt i w ostatniej kolejce zmierzy się 25 czerwca z Wybrzeżem Kości Słoniowej w Filadelfii. Ekwador, również z jednym punktem, zagra z Niemcami, które po zwycięstwie nad Wybrzeżem Kości Słoniowej zapewniły sobie już pierwsze miejsce w grupie E. 

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen