Irakijczycy mają zagrać 31 marca w Monterrey w finale barażowym ze zwycięzcą wcześniejszego meczu w tej „ścieżce” Boliwia - Surinam. Obawiają się jednak, że nie uda im się przetransportować wszystkich zawodników do Meksyku.
Przestrzeń powietrzna Iraku jest zamknięta od czasu, gdy Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły w miniony weekend ataki powietrzne na Iran, a republika islamska odpowiedziała wystrzeleniem rakiet i dronów w kierunku Izraela, państw Zatoki Perskiej i innych krajów.
„FIFA i Azjatycka Konfederacja Piłkarska (AFC) są w pełni świadome wszystkich zmian dotyczących sytuacji naszej drużyny” – poinformowano w oświadczeniu piłkarskiej reprezentacji Iraku.
„Z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej nasz trener Graham Arnold nie może opuścić Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Ponadto kilka ambasad pozostaje obecnie zamkniętych, co uniemożliwia kilku zawodnikom, sztabowi technicznemu i medycznemu uzyskanie wiz wjazdowych do Meksyku” - dodano.
Irak dotychczas tylko raz zagrał w mistrzostwach świata - w 1986 roku w Meksyku.
„Zapewniamy naszych wiernych kibiców, że pozostajemy w bliskim kontakcie z FIFA i AFC, które monitorują sytuację” - zapewniono w komunikacie.
W drugiej ścieżce barażowej zagrają Nowa Kaledonia z Jamajką, a na zwycięzcę tego meczu czeka w finale Demokratyczna Republika Konga.
W tych samych terminach - 26 i 31 marca - odbędą się również dwustopniowe baraże w Europie, z udziałem 16 drużyn, w tym Polski. Tutaj stawką będą cztery przepustki do mundialu.
Mistrzostwa w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku zostaną rozegrane w dniach 11 czerwca - 19 lipca.
