Ewa Pajor po porażce z Francuzkami: sport czasami jest okrutny

Ewa Pajor po porażce z Francuzkami: sport czasami jest okrutny
Ewa Pajor po porażce z Francuzkami: sport czasami jest okrutnyFoto Olimpik/NurPhoto / Shutterstock Editorial / Profimedia

Sport czasami jest okrutny - powiedziała piłkarka reprezentacji Polski Ewa Pajor, która strzeliła gola w wyjazdowym meczu z Francją (1:4) w eliminacjach mistrzostw świata. Biało-czerwone w drugiej połowie grały w osłabieniu po czerwonej kartce dla Nadii Krezyman.

Pierwszą groźną okazję w sobotnim spotkaniu w Dijon stworzyły Polki. Pajor oddała strzał ze skraju pola karnego, który z trudem został obroniony przez Pauline Peyraud-Magnin.

Źle kryta w polu karnym Marie-Antoinette Katoto w 19. min otrzymała dośrodkowanie i głową strzeliła gola na 1:0. Tanja Pawollek w 29. min podała w pole karne do Pajor, która z bliska wyrównała na 1:1. Napastniczka Barcelony zdobyła 70. bramkę w reprezentacji.

"Dobrze rozpoczęłyśmy ten mecz. Straciłyśmy bramkę, ale potem szybko wyrównałyśmy. Niestety padła kolejna bramka dla Francji pod koniec pierwszej połowy. Potem czerwona kartka dla naszej zawodniczki. Sport czasami jest okrutny. Walczyłyśmy do końca. Ten wynik nam nie odpowiada, ale zrobiłyśmy wszystko, żeby walczyć o jak najlepszy rezultat" – oceniła Pajor na antenie TVP Sport.

Sakina Karchaoui w 40. min zdobyła bramkę na 2:1, a w doliczonym czasie pierwszej połowy z boiska została usunięta Nadia Krezyman, która za faul na Karchaoui otrzymała drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.

"Nadia grała u siebie na stadionie, gdzie występuje w klubie. Na pewno wiele dla niej znaczyło to, że mogła wystąpić od pierwszej minuty. To są ciężkie chwile dla sportowca. Nikt nie chce osłabiać swojej drużyny. Wyciągniemy z tego lekcję. Oddałyśmy całe serce na boisku" – zadeklarowała Pajor.

"W pierwszej połowie było sporo pozytywów. Choćby strzał Pauliny Tomasiak. W drugiej połowie musiałyśmy się bronić. Niestety, Francja to mocny przeciwnik i wykorzystywał to, że grałyśmy w osłabieniu. Teraz wracamy do klubów, a za miesiąc znowu się widzimy. Przed nami bardzo ważne spotkania i ponownie damy z siebie wszystko" – zapewniła piłkarka.

Drużyna trenerki Niny Patalon rozpoczęła eliminacje od remisu 2:2 z Holandią w Gdańsku i po dwóch kolejkach z jednym punktem zajmuje trzecie miejsce w grupie 2 w dywizji A. Teraz reprezentacja Polki dwukrotnie zmierzy się z Irlandią. 14 kwietnia zostanie rozegrany mecz w Gdańsku, a cztery dni później odbędzie się rewanż na wyjeździe.

"Holandia i Francja już za nami. Przeanalizujemy te dwa spotkania, aby z Irlandią zagrać jeszcze lepiej" – oświadczyła Pajor.

Bezpośredni awans na mundial w Brazylii ze strefy UEFA wywalczą tylko czterej zwycięzcy grup z dywizji A. Pozostałe zespoły jesienią zagrają w dwustopniowych barażach, w których będą uczestniczyć też drużyny z niższych dywizji

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen