Jurrien Timber wypadł z kadry Holandii na mistrzostwa świata tuż przed ostatnim sparingiem przed turniejem z Uzbekistanem, który odbył się 8 czerwca. Obrońca Arsenalu nie zdążył wyleczyć urazu pachwiny i został zastąpiony przez zawodnika Sunderlandu, Lutsharela Geertruidę.
Timber poleciał z Nowego Jorku, gdzie Holandia grała z Uzbekistanem, do Miami, by odpocząć na urlopie, zanim w przyszłym tygodniu wróci do Londynu na kolejne badania i rozpocznie rehabilitację.
W rozmowie z holenderskim dziennikiem De Telegraaf Timber opowiedział o rozczarowaniu związanym z opuszczeniem mundialu.
"Oczywiście, grałem już na mistrzostwach Europy i na mundialu, ale nigdy nie spodziewałem się, że przez kontuzję ominą mnie zarówno Euro, jak i mistrzostwa świata. To po prostu pech” – powiedział Timber, który z powodu zerwania więzadła krzyżowego opuścił także Euro 2024.
"Na uraz więzadła krzyżowego niewiele można poradzić, ale to wciąż ogromna niedogodność. Niestety, to część piłki nożnej. Takie ryzyko podejmuje się, grając na najwyższym poziomie. To wielkie rozczarowanie, bo opuszczenie mistrzostw Europy czy świata to ogromny cios. Takie turnieje nie zdarzają się często".
Timber wierzy, że po tej kontuzji wróci jeszcze silniejszy, choć przez większość 2026 roku nie pojawiał się na boisku. "W głowie już myślę o tym, co przede mną. Dlatego teraz robię sobie przerwę. Uważam, że dobrze jest na chwilę się wycofać, odpocząć i nic nie musieć robić".
"Ale jednocześnie już nie mogę się doczekać, by pokazać, na co mnie stać i zrobić kolejny krok. Chcę się rozwijać jako człowiek, ale też jako piłkarz. Naprawdę bardzo na to czekam. Chcę jak najszybciej wrócić do zdrowia, poczuć się dobrze i znów grać w piłkę".
Brat bliźniak powalczy o złoto
Timber, który ma na koncie 23 występy w reprezentacji Holandii, będzie musiał oglądać turniej w domu. Oglądanie meczów Holandii będzie miało dla niego dodatkowy wymiar, bo w 26-osobowej kadrze znalazł się jego brat bliźniak, pomocnik Olympique Marsylia Quinten Timber.

"Najtrudniej będzie obejrzeć pierwszy mecz, ale postaram się cieszyć widokiem młodszego brata na boisku. Wiem, jak wyjątkowe jest być tam na miejscu. Wiem, że chłopaki sobie poradzą. Naprawdę nie mogę się doczekać oglądania tych spotkań".
Timber przyznał, że zobaczenie, jak Quinten sięga po mistrzostwo świata z Oranje, byłoby dla niego jeszcze większym przeżyciem: "Wolałbym, żeby to on zdobył tytuł, niż żebym to ja go wygrał. Ale kibicuję całej drużynie, żeby sięgnęła po mistrzostwo świata. To moi przyjaciele. Znam tych chłopaków od podszewki".
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
