Messi: W przyszłości chciałbym mieć własny klub, to moje marzenie

Messi przyznaje, że chce zostać właścicielem klubu piłkarskiego i go rozwijać
Messi przyznaje, że chce zostać właścicielem klubu piłkarskiego i go rozwijaćSAJJAD HUSSAIN / AFP

Argentyński gwiazdor Lionel Messi przyznał, że chciałby zostać właścicielem klubu po zakończeniu kariery piłkarskiej. W wywiadzie opublikowanym we wtorek, 6 stycznia, na kanale streamingowym z Argentyny opowiedział także o życiu rodzinnym, swojej osobowości oraz o upodobaniach dotyczących napojów.

"Trenerem raczej siebie nie widzę, menedżerem – to mi się podoba, ale jeśli miałbym wybrać jedną z tych trzech ról, najbardziej pociąga mnie bycie właścicielem" – powiedział kapitan Albiceleste w rozmowie z kanałem Luzu TV, nagranej w grudniu.

"Chciałbym mieć własny klub (...) zacząć od zera i dać szansę młodym, ludziom, żeby się rozwijali i stworzyć ważny klub" – dodał Messi, który podczas tej rozmowy był bardziej uśmiechnięty niż zazwyczaj w kontaktach z mediami.

W maju 2025 roku Messi, który wciąż nie podjął decyzji co do udziału w Mundialu 2026, wykonał pierwszy krok w tym kierunku, zostając udziałowcem klubu Deportivo LSM – projektu swojego bliskiego przyjaciela Luisa Suáreza, rywalizującego w niższych ligach piłkarskich Urugwaju.

W trakcie wywiadu mistrz świata z reprezentacją Argentyny z 2022 roku opowiedział także o relacji z żoną, Antonelą Roccuzzo, podkreślając, że jest romantyczny, choć nie okazuje tego zbyt często.

"Mam w sobie coś dziwnego. Bardzo lubię być sam" – przyznał i dodał, że jest "bardzo uporządkowany. Wiele rzeczy zatrzymuję w sobie, nie dzielę się problemami, dużo je w sobie przeżywam; bardzo się zmieniłem, ale nadal taki jestem" – powiedział kapitan Inter Miami, który przyznał, że ze względu na swój charakter korzystał z terapii, gdy grał w Barcelonie.

Opowiedział też o tym, jak potrafi siebie ostro krytykować, gdy coś mu nie wychodzi. "Miałem wiele słabych meczów, w których byłem fatalny, albo sytuacji sam na sam, zmarnowanej bramki, i wewnętrznie mówiłem sobie najgorsze rzeczy. Sporo się wyzywałem".

Największy żal

Wspomniał również o momencie, gdy opuścił Albiceleste po trzech przegranych finałach z rzędu w latach 2014-2016. "Bardzo tego żałowałem, bo oglądając mecze reprezentacji, miałem ochotę zniknąć. Dobrze, że mogłem wrócić. Najlepszy przykład to nigdy się nie poddawać, próbować dalej. Niezależnie od wszystkiego. Upadasz, podnosisz się i próbujesz ponownie. A jeśli się nie uda, zostaje świadomość, że zrobiłeś wszystko, by spełnić swoje marzenie" – podkreślił.

W rozmowie numer 10 opowiedział też o tym, że nie przepada za tańcem i decyduje się na niego tylko wtedy, gdy jest "wstawiony" (pijany). Jego ulubionym alkoholem jest wino, które czasem miesza ze Spritem, "żeby szybciej uderzyło".

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen