Przed derbowym meczem w Gdyni z Arką, który rozpocznie się w piątek o godz. 20.30, zawodnicy Lechii mieli tylko trzy dni na przygotowania, bowiem w poniedziałek przegrali na własnym stadionie 0:2 z Zagłębiem Lubin.
Carver przyznał, że zwłaszcza w pierwszej połowie jego drużyna nie była sobą. Zauważył również, że często jest tak, że kiedy przegrywa się mecz, to kolejny chce się rozegrać już następnego dnia. I właśnie tak było w Lechii.
"Po meczu z Zagłębiem w naszej szatni czułem takie nastawienie. Uważam, że jeśli spadnie się z konia, to trzeba zrobić wszystko, aby jak najszybciej na niego wskoczyć. Oczywiście wiemy z Arką o sobie wszystko - jak gramy i czego można się po rywalu spodziewać. Należy być świadomym z kim się gra, ale głównie trzeba skupić się na sobie. Wszystko może się też wydarzyć, to będzie twardy i trudny mecz" - powiedział w czwartek na konferencji prasowej w Gdańsku trener Lechii.
Angielski szkoleniowiec nie ukrywa, że doskonale zdaje sobie sprawę, co takie spotkanie znaczy dla mieszkańców Trójmiasta.
"Jeśli pojawi się ligowy terminarz, to wszyscy od razu patrzą, kiedy są derby. I podobnie jest z zawodnikami. To będzie wielki mecz z wielką atmosferą. Wszyscy chcą grać wielkie mecze i mając w pamięci spotkanie u nas, wiemy jak piątkowa rywalizacja może wyglądać" – dodał.
Trener biało-zielonych uważa, że w tego typu spotkaniach trzeba umieć hamować emocje, kontrolować siebie, aby nie być przemotywowanym.
"Większość naszych zawodników grała już takie spotkania, zatem jest to kwestia zarządzania meczem. Wiemy, że jeśli nie będziemy wygrywać pojedynków i wykonywać swoich podstawowych rzeczy, które zawsze robimy dobrze, to nie wygramy" – podkreślił.
W sierpniu, po słabym meczu, Gdańszczanie, po bramce w 85. minucie Dawida Kurminowskiego, pokonali u siebie Arkę 1:0. Bilans derbowych potyczek jest korzystny dla Lechii, zwłaszcza w ekstraklasie, w której jej piłkarze jeszcze nie ponieśli z porażki – zanotowali 12 zwycięstw i cztery razy podzielili się punktami.

"Nie wiem jak najbliższy mecz będzie wyglądał, natomiast wiem, że miejsca w tabeli i ostatnie wyniki nie mają znaczenie, to schodzi na dalszy plan. Do tego wszystkie serie, wszystkie rekordy oraz inne statystyki wędrują przed derbami do kosza" – przyznał.
Murawa na stadionie w Gdyni znajduje się w fatalnym stanie i w piątek na pewno nie będzie sprzymierzeńcem piłkarzy.
"Nie o to chodzi, że ktoś o murawę nie dba, bo wiemy jaka jest pogoda, natomiast zawodnicy na pewno częściej niż zazwyczaj będą na niej popełniali błędy. Mamy swój plan na mecz, podczas ostatnich treningów uwzględnialiśmy stan nawierzchni. Pod to również się przygotowujemy, natomiast nie będzie wielkiej różnicy z tym, co spotkało nas w Lublinie, gdzie pokonaliśmy Motor 3:2. Ponownie do takich warunków musimy się zaadaptować" – skomentował.
W ostatnich ligowych spotkaniach obie drużyny bardzo szybko traciły gole. Arka z GKS Katowice (2:1) już w pierwszej, a Lechia z Zagłębiem w trzeciej minucie.
"Każdy trener chce takich bramek unikać, a przy okazji każdy chce bardzo szybko je zdobyć. Musimy być skupieni na swoich założeniach od pierwszej sekundy. Oczywiście w szatni możemy mówić piłkarzom różne rzeczy, jednak na murawie wszystko jest tylko w ich rękach" – podsumował.
W Lechii nie ma problemów kadrowych – nikt nie pauzuje z powodu nadmiaru kartek ani ze względu na kontuzje.
