Do meczu z beniaminkiem z Niecieczy zawodnicy Lechii przystąpią po dobrym występie w Warszawie, gdzie zremisowali 2:2 z Legią. Goście drugą bramkę oraz dwa punkty stracili dopiero w czwartej minucie doliczonego czasu. Pomimo remisu biało-zieloni spadli na ostatnie miejsce w tabeli.
"Na pewno był to nasz bardzo dobry mecz, prowadziliśmy 2:1 i strata bramka w takich okolicznościach była dużym rozczarowaniem. W szatni czuć było rozgoryczenie końcowym wynikiem. Ale jeśli ktoś mnie spyta, czy punkt na Legii jest dobry, to odpowiem, że tak. I wziąłbym go przed meczem w ciemno. Teraz trzeba poradzić sobie z tym rozczarowaniem przed kolejnym spotkaniem, które zawsze jest najważniejsze" - powiedział w piątek na konferencji prasowej w Gdańsku Carver.
A w najbliższym meczu w sobotę o godzinie 14.45 gdańszczanie podejmą Bruk-Bet Termalikę Nieciecza. Angielski szkoleniowiec uważa, że jego drużyna ma teraz okres bardzo dobrej gry i wierzy, że jeśli utrzyma taką dyspozycję, to w najbliższej przyszłości będzie punktować.
"Oczywiście w sytuacji, w jakiej się znajdujemy, to potrzebujemy przede wszystkim punktów. I w meczu z Termaliką wziąłbym zwycięstwo, a nie dobrą grę" – podkreślił.
Termalica również znajduje się w niezłej formie, wygrała bowiem dwa ostatnie mecze – 2:1 w stolicy z Legią oraz na własnym stadionie (po raz pierwszy w sezonie) 2:0 z innym beniaminkiem Arką Gdynia. Drużyna z Niecieczy ma dwa punkty przewagi nad swoim najbliższym rywalem.
"Jeśli spojrzy się na wyniki Termaliki to widać, że lepiej punktuje na wyjeździe. Potrafiła pokonać wielkie obecnie drużyny, czyli Jagiellonię i Legię. W sobotę kluczowe będzie nasze podejście, dlatego musimy to spotkanie bardzo dobrze rozpocząć. Niczego nie bierzemy za pewnik i wiemy, że czeka nas bardzo trudny mecz, ale mamy też świadomość, że innych spotkań w ekstraklasie nie ma" – zauważył.
Zwycięstwo nad Arką ekipa z Małopolski okupiła stratą dwóch czołowych ofensywnych piłkarzy. Z powodu nadmiaru żółtych kartek do Gdańska nie przyjadą Krzysztof Kubica oraz Kamil Zapolnik.
"Nie zagrają ich dwie główne postacie, ale patrząc na pierwszą 11 to widać, że ta drużyna ma bardzo dużo doświadczenia. Nie mają w składzie za wielu młodych zawodników, dlatego prezentują dojrzały futbol" – stwierdził.
60-letni szkoleniowiec spodziewa się ze strony rywali bardzo podobnego meczu jak z Arką, gdzie nie było za wiele płynnej i widowiskowej gry, a sporo twardych pojedynków, akcje były rwane, nie brakowało fauli i przepychanek.
"Taka jest też specyfikach ich piłkarzy. Mają trzech silnych i fizycznych środkowych defensorów, są również bardzo groźni przy stałych fragmentach, i przed tym trzeba się obronić. Mieliśmy jednak sporo czasu, aby do tego spotkania odpowiednio się przygotować i wiemy, czego się spodziewać" – zapewnił.
Carver jest zadowolony, że powoli poprawia się sytuacja zdrowotna zespołu.
"Jeśli chodzi o zawodników, mamy większe niż wcześniej pole manewru. Wciąż są delikatne urazy, ale jest lepiej niż było. Prawy obrońca Bartek Kłudka ćwiczy z nami trzeci dzień, bramkarz Alex Paulsen wrócił do treningów na początku tygodnia, ale ma indywidualny program. Obserwujemy go każdego dnia" - podsumował.
