Zabrzanie rozpoczęli zimowe przygotowania od udziału w halowym turnieju w katowickim Spodku. Potem wygrali w sparingu na wyjeździe z czwartym zespołem słowackiej ekstraklasy MSK Żylina 1:0 i polecieli na zgrupowanie do tureckiego Belek. Tam w meczu kontrolnym pokonali szóstą ekipę austriackiej elity - SV Ried 2:1. Tuż przed powrotem do Polski mieli jeszcze zagrać z mistrzem i liderem słowackiej ligi - Slovanem Bratysława, ale z powodu ulewy to spotkanie zostało odwołane.
"Szkoda, że nie udało się rozegrać tego meczu, bo przez cały obóz pogoda była super i mieliśmy naprawdę idealne warunki do trenowania. Boisko było nowe, wyłącznie do naszej dyspozycji. Mam nadzieję, że będziemy jeszcze bardziej „głodni” gry bez tego sparingu" – zaznaczył słowacki szkoleniowiec.
Jak tłumaczył, po pierwszych czterech kolejkach wiosny będzie można określić, o co walczy jego drużyna.
"Patrzę na to, jak idzie sprzedaż biletów. Wierzę, że złapiemy pozytywną energię na początku, zrobimy dobry wynik w pierwszych kolejkach, a potem wszystko będzie możliwe. Cieszymy się z tego, że wracamy do gry. Przygotowania, sparingi są fajne, ale trochę nudne, chcemy już o coś walczyć" – podkreślił.
Wiosną jego zespół będzie sobie musiał radzić bez dynamicznego skrzydłowego Ousmame Sowa. Senegalczyk został sprzedany do duńskiego Broendby IF. Ze śląskim klubem pożegnał się zimą słowacki obrońca Matus Kmet, któremu skończyło się wypożyczenie z amerykańskiego zespołu Minnesota United, a pomocnicy Natan Dzięgielewski, Goh Young-jun i Abbati Abdullahi zostali wypożyczeni - odpowiednio - do 1-ligowej Wieczystej Kraków, koreańskiego Gangwon FC i słowackiego MFK Skalica.
Z kolei zimą dołączyli do Górnika: bułgarski napastnik Borisław Rupanow (z Lewskiego Sofia) oraz pomocnicy: Francuz Brandon Domingues (z hiszpańskiego Realu Oviedo), Czech Lukas Sadilek (ze Sparty Praga), Michał Rakoczy (z Cracovii) i Duńczyk Mathias Sauer (z norweskiego Eregsunds). Po pięciu latach wrócił na Górny Śląsk z holenderskiego SC Heerenveen obrońca Paweł Bochniewicz. Poza wypożyczonym Dominguesem wszyscy zostali wykupieni.
"Brandon długo nie grał, ale już pokazał swoją jakość na boisku. Czuje nasze zaufanie, ma charakter" – ocenił Gasparik.
Rupanow i Sauer dołączyli do zespołu już podczas zgrupowania. Zdaniem trenera Bułgar musi się nieco podciągnąć w znajomości języka angielskiego.
"To mu pomoże na boisku i w szatni. Widać, że jest "głodny”. Będzie naszym dużym wzmocnieniem przy stałych fragmentach, z racji wzrostu. Ma też to, co powinien mieć napastnik, czyli – piłka go szuka w polu karnym" – dodał trener, który zabrał do Turcji także trzech graczy z klubowej akademii: Dominika Skibę, Kajetana Leszczyka i Filipa Adamskiego.
"Dobrze wykorzystali ten czas. To dla nich wymagająca szkoła, bo wszystko było szybsze, mocniejsze, ale dali radę" – podsumował.
Od wielu miesięcy trwa proces prywatyzacji klubu. Jedynym chętnym do zakupu od samorządu miasta większościowego pakietu akcji jest firma Lukasa Podolskiego. Mistrz świata z 2014 roku pozostaje piłkarzem Górnika. Na początku grudnia spółka 130-krotnego reprezentanta Niemiec została właścicielem 8,3 procenta akcji Górnika. Kupiła ponad 10 tysięcy udziałów od Allianz Polska Services Sp. z o.o. i stała się tym samym drugim największym akcjonariuszem 14-krotnego mistrza Polski.
Na inaugurację wiosennej części rozgrywek ligowych Zabrzanie podejmą w niedzielę Piasta Gliwice.
