Derby Mazowsza, między Legią i Wisłą, zawsze rozgrzewały kibiców. Obie drużyny spotykały się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Od sezonu 1994/95 mają za sobą 34 rozegrane spotkania. Bilans jest bardzo niekorzystny dla Wisły, która zaliczyła 9 zwycięstw, 4 remisy i aż 21 porażek. Bramkowo też nie wygląda to najlepiej, 28-57.
W Warszawie tylko dwa razy „nafciarze” cieszyli się ze zwycięstwa. W sezonie 2017/18 wygrali z Legią 2:0, a 2018/19 rozgromili rywali 4:1.
W drugiej rundzie sezonu 2025/26 Wisła spisuje się bardzo dobrze, sprawiając niespodziankę swoim kibicom i zajmując miejsce na czele tabeli. Co prawda w tym roku wygrała tylko z Rakowem Częstochowa, a przegrała z Piastem Gliwice i Widzewem Łódź, ale przed pojedynkiem w Warszawie plasuje się na trzeciej pozycji, podczas gdy Legia jest w strefie spadkowej.
Celem Wisły jest zdobycie jak najszybciej 40 pkt, co zdaniem trenera Mariusza Misiury pozwoli na spokój do końca sezonu. Pierwsza okazja, by powiększyć dorobek punktowy będzie już w sobotę w Warszawie.
Dla Kuna mecz z Legią będzie miał nie tylko wymiar sportowy, ale także… rodzinny. W zespole rywala zagra jego brat – Patryk Kun. - Na pewno z perspektywy rodzinnej mecz, w którym dwóch braci gra przeciwko sobie, to duże wydarzenie. Zobaczymy w sobotę, jak to wyjdzie na boisku. Obydwaj będziemy dobrze przygotowani, bo mocno nam zależy, żeby zagrać skutecznie – podkreślił Dominik Kun.
Jak się okazuje, Dominik i Patryk po raz pierwszy zagrają przeciwko sobie w meczu Wisła – Legia, ale już wcześniej były takie sytuacje, gdy jeden grał w Widzewie, a drugi w Rakowie.

"Kilka takich meczów mamy za sobą. W przypadku Wisły i Legii bilans jest niekorzystny dla „nafciarzy”, ale ostatnio, jesienią udało się go podreperować, wygrywając z Legią. Mam nadzieję, że w sobotę ten bilans jeszcze bardziej uda się poprawić" – zapowiada pomocnik Wisły.
Wisła na pewno chce poprawić bilans spotkań i jak najszybciej zdobyć 40 pkt. Legia zamierza przerwać serię 13 meczów bez zwycięstwa, od 14 września i pojedynku z Radomiakiem. W tym roku drużyna warszawska, remisując dwa spotkania i jedno przegrywając, wywalczyła dwa pkt, Wisła wygrywając z Rakowem i przegrywając dwa mecze – trzy.
"To problem Legii, żeby wygrali po dwóch remisach i porażce. My skupiamy się na sobie i swojej drużynie. Jak na koniec będzie wyglądała tabela, zobaczymy w maju, lepiej nie prorokować. Dla nas najważniejsze jest to żeby przywieźć z Warszawy trzy punkty" – twierdzi Dominik Kun.
Zdaniem zawodnika, Wisła wierzy w zwycięstwo.
"Legia też jest w kryzysie. Obie drużyny są trochę w dołku, my przygotowujemy się, żeby powalczyć o trzy punkty. Rywale w ostatnim czasie poprawili grę w obronie, ale na ten moment ich największym atutem jest stadion i sama aura klubu. Sportowo, to od paru miesięcy nie wygrali spotkania w lidze, ale to nie może nas uśpić. Musimy nastawić się na niełatwy mecz" - zaznaczył.
Wisła ma dobrą sytuację w tabeli, przed 21. kolejką zajmuje trzecie miejsce, Legia jest w strefie spadkowej. - Ale to problem Legii, żeby skuteczniej punktowali. My skupiamy się na sobie i swojej drużynie. Jak na koniec będzie wyglądała tabela, zobaczymy w maju, lepiej nie prorokować. Dla nas najważniejsze jest to, żeby przywieźć z Warszawy trzy punkty – zapewnił Dominik Kun.
Pojedynek 21. kolejki Legia Warszawa – Wisła Płock został zaplanowany na sobotę 21 lutego, początek godz. 20:30.
