Gliwiczanie przerwali serię 11 spotkań Wisły bez porażki.
"Na początku spotkanie było "zamknięte”, takie do błędu. Ten pierwszy przytrafił się drużynie Piasta, ale my nie potrafiliśmy tego wykorzystać. W drugiej połowie my popełniliśmy błąd i rywale byli bezwzględni" – dodał szkoleniowiec gości.
Podkreślił, że jego zespół ostatnio nie przegrywał.
"Dlatego jesteśmy w ważnym dla nas momencie. Musimy być zjednoczeni, blisko siebie, iść cały czas naszą drogą. To będzie ciekawe doświadczenie zobaczyć, jak zareagujemy w tej sytuacji" – stwierdził.
Misiura podkreślił, że po stracie bramki Wisła musiała zagrać bardziej otwarcie, a rywale wyprowadzili bardzo groźne kontry i mogli podwyższyć prowadzenie.
Trener Piasta Daniel Myśliwiec zaznaczył, że boi się coś powiedzieć, by nie popsuć tego, co zrobili jego zawodnicy.
"Należy się im duży szacunek, za robotę, wiarę. Moi piłkarze często nie są doceniani. A graliśmy dziś bez czterech podstawowych zawodników przeciwko drużynie, która jest rewelacją ligi i która może się bić do samego końca o mistrzostwo Polski, przeciwko której niezwykle trudno jest wykreować sytuacje. I zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze" – ocenił.
Przyznał, że jego drużyna grała bardzo cierpliwie i w drugiej połowie dopięła swego. Poprosił kibiców o wypełnianie trybun podczas spotkań.
"Dziś cierpliwość była nam potrzebna, by rozmontować najsolidniejszą obronę w lidze" – dodał Myśliwiec.
