Na początku stycznia w gabinetach Cracovii doszło do małego trzęsienia ziemi – ze stanowiska prezesa zwolniono cenionego przez wielu kibiców Mateusza Dróżdża, a w nowym zarządzie znaleźli się Elżbieta Filipiak oraz dwóch przedstawicieli nowego głównego udziałowca: David Amdurer i Murat Colak.
Styl rozstania z poprzednim prezesem budził wątpliwości, ale postać Elżbiety Filipiak była dla kibiców Cracovii symbolem znanego od lat porządku, gwarancją stabilności. Dziś tej gwarancji nie ma, bowiem wdowa po byłym właścicielu klubu odchodzi ze stanowiska. A oświadczenie, w którym potwierdza decyzję, może budzić kolejne obawy u fanów. Oto kluczowy fragment:
"Moim celem było zawsze prowadzenie Klubu w sposób odpowiedzialny biznesowo i z szacunkiem dla jego dziedzictwa, ludzi i miasta, którego jest częścią. W ostatnim czasie ujawniły się jednak rozbieżności w podejściu do kierunków rozwoju, sposobu zarządzania oraz tempa działań niezbędnych, by Cracovia mogła stabilnie i ambitnie się rozwijać. Różnice te są na tyle istotne, że nie pozwalają mi dłużej pełnić funkcji w zgodzie z poczuciem odpowiedzialności wobec Klubu i wobec Państwa. Nie chcę firmować decyzji, które nie dają gwarancji długofalowego dobra Cracovii, ani standardów pracy, do których przez lata byliśmy przyzwyczajeni".

Komunikat ma jednoznacznie gorzki wydźwięk i potwierdza, jak bardzo wizje Elżbiety Filipiak i nowego właściciela Roberta Platka są rozbieżne. Odchodząca prezes wskazuje, że w obecnym układzie nie dysponowała "narzędziami pozwalającymi realizować wizję rozwoju Klubu w sposób spójny, odpowiedzialny i zakorzeniony w realiach, w jakich Cracovia funkcjonuje".
Odejście Elżbiety Filipiak nie oznacza jej całkowitej nieobecności w klubie. Przedsiębiorczyni zachowała mniejszościowy pakiet udziałów.
Klub zareagował, próbując uspokoić kibiców. "Składamy serdeczne podziękowania Pani Prezes za zaangażowanie, profesjonalizm oraz wkład w budowanie marki najstarszego klubu sportowego w Polsce. Jednocześnie zapewniamy Kibiców, Sponsorów i Partnerów, że zmiana ta nie wpływa na ciągłość funkcjonowania. Utrzymanie stabilności oraz konsekwentna realizacja długofalowej strategii rozwoju pozostają naszym priorytetem".
Na razie klub będzie funkcjonował bez prezesa, o wyborze następcy Elżbiety Filipiak ma poinformować w najbliższym czasie.
