Kamil Grosicki niewątpliwie jest legendą Pogoni Szczecin, dlatego saga związana z jego wygasającą umową musiała niepokoić kibiców na Zachodnim Pomorzu. Alex Haditaghi publicznie zarzucał zawodnikowi i jego agentom nieczystą grę i wygórowane warunki, później piłkarz wydał komunikat w Wigilię, zapowiadając wyjaśnienie sprawy po Bożym Narodzeniu.
Wyjaśnienia się nie doczekaliśmy, choć historia ma happy end: 37-latek w poniedziałkowy wieczór podpisał nowy kontrakt z „Portowcami”, który wiąże go z zespołem do 30 czerwca 2027 roku.
Jest też opcja przedłużenia do lata 2028. Jest więc niemal pewne, że „Turbo Grosik” zakończy swoją boiskową karierę w rodzinnym klubie. Mało tego, piłkarz wynegocjował sobie gwarancję zatrudnienia w klubie po przejściu na piłkarską emeryturę.
Urodzony w Szczecinie piłkarz zbliża się do progu 200 meczów w barwach Pogoni, a na koncie ma po 57 goli i asyst – według danych przedstawionych przez klub. Był zawodnikiem „Portowców” w sezonie 2006/07, a później powrócił do Szczecina latem 2021 roku. Od tego czasu gra pierwsze skrzypce i jest liderem zespołu, pierwszym wyborem jako kapitan.
Alex Haditaghi zaznaczył, że ostatnie trzy dni negocjacji były szczególnie intensywne. "W trakcie tych rozmów osobiście widziałem ofertę z innego klubu, z wyraźnie wyższym wynagrodzeniem i pakietem finansowym. Byliśmy bardzo jasno i transparentnie nastawieni. Powiedzieliśmy Kamilowi wprost, że nie będziemy konkurować finansowo z klubami gotowymi płacić więcej. Nasza oferta była uczciwa, odpowiedzialna i właściwa dla klubu, szatni oraz przyszłości Pogoni Szczecin".

