Steve Kapuadi nie jest już piłkarzem Legii Warszawa. Po 108 meczach w barwach stołecznego klubu stoper przechodzi do Widzewa Łódź. Temat transferu pojawił się w mediach w weekend, a w poniedziałek wieczorem Piotr Koźmiński i Tomasz Włodarczyk zgodnie poinformowali, że udało się dojść do porozumienia i we wtorek piłkarz przejdzie testy. Teraz mamy oficjalne potwierdzenie ruchu.
Nieoficjalnie ustalona kwota transferu to aż 3 mln euro, co oznacza najdroższy ruch piłkarza wewnątrz polskiej ligi. Tyle wynosi obecnie szacowana wartość piłkarza, którego Legia w 2023 roku pozyskała za ok. 450 tysięcy euro. Jak dodaje Tomasz Włodarczyk, dwa miliony zostaną zapłacone w jednej racie, a milion w potencjalnych bonusach za wyniki klubu i występy zawodnika. "Wojskowi" mają również zagwarantowany 10% kwoty z kolejnego transferu.
Widzew będzie trzecim polskim klubem w karierze reprezentanta DR Kongo, a ten pierwszy – Wisła Płock – również skorzysta na transferze. Zgodnie z umową, Legia ma oddać ok. 30 proc. otrzymanej kwoty właśnie "Nafciarzom", czyli około 450 tysięcy euro.
Sam Kapuadi też dobrze wyjdzie na umowie z RTS-em. Piłkarz ma zarabiać aż 960 tys. euro rocznie w Łodzi i podpisał kontrakt do końca czerwca 2030 roku bez dodatkowych opcji.
"Dołączenie do Widzewa i gra w nim będzie dla mnie dużą motywacją. Nie mogę się już doczekać mojego pierwszego występu. Wiem, jakie są cele na nadchodzące tygodnie. Chcemy awansować dalej w Pucharze Polski i wygrywać mecze w lidze. Zrobię wszystko, by pomóc drużynie" – powiedział Steve Kapuadi dla klubowych mediów.
"Jednym z celów na zimowe okienko transferowe było pozyskanie stopera z wiodącą lewą nogą. Realizacja tego ruchu nie była łatwym zadaniem, bo na rynku obecnie jest deficyt zawodników o charakterystyce, której szukaliśmy. Sięgnęliśmy po Steve'a, który spełnia nasze oczekiwania, zna realia ligi i jest gotowy do tego, żeby z marszu wskoczyć do rywalizacji o miejsce w składzie. Jego przyjście daje nam kilka dodatkowych opcji w obronie, także pod względem taktyki stosowanej przez trenera" – przekazał w klubowych mediach Pełnomocnik Zarządu ds. Sportu Dariusz Adamczuk.
